Tadeusz Sznuk od 32 lat prowadzi 'Jeden z dziesięciu'. W nowym wywiadzie dla 'Faktu' przyznał, co naprawdę sprawia, że wciąż wygląda świetnie - i to nie są żadne kosmetyczne cuda, a raczej jedna osoba na planie.
# Sznuk zdradził, co go odmładza
83-letni Tadeusz Sznuk nie ma złudzeń co do swojego wieku. Ale widać, że pracuje nad tym, żeby na wizji wyglądać jak trzeba. W rozmowie z dziennikarzami 'Faktu' gospodarz 'Jeden z dziesięciu' odsłonił, co stoi za jego dobrą formą - i to nie są ani dietetyczne cuda, ani zabiegi upiększające.
Okazuje się, że to właśnie codzienne obowiązki zawodowe dają mu energię. "Praca daje mi zajęcie i pewien rytm dnia i to się liczy najbardziej. Staram się po prostu korzystać z tego, że mogę jeszcze pracować, spotykać się z ludźmi i robić to, co lubię. To chyba najlepsza forma dbania o formę - mieć powód, żeby rano wstać i przyjść do pracy" - wyjaśnił Sznuk w wywiadzie.
Charakteryzatorka to mistrzyni światem
Ale to nie wszystko. Prezenter bardzo serdecznie podziękował osobie, która naprawdę robi różnicę na planie. Chodzi o charakteryzatorkę, która według jego słów pracuje cuda.
"W telewizji moja forma, zarówno w sensie obrazka, jak i samopoczucia w sporej części zależy od pani charakteryzatorki, która jest mistrzynią świata. Przychodzę do niej 20 lat starszy, a ona robi tak, że wyglądam, jak trzeba, czyli dobrze i młodziej. Pani charakteryzatorka wykonuje tutaj naprawdę kawał dobrej roboty i jestem jej za to bardzo wdzięczny" - powiedział Sznuk w 'Fakcie'.
Okazuje się więc, że to właśnie profesjonalizm zespołu, który go przygotowuje do każdego nagrania, wpływa na jego samopoczucie przed kamerą. Sznuk przyznał też, że dobra stylizacja poprawia mu nastrój i daje mu więcej werwy podczas pracy.
Od 32 lat na wizji
Tadeusz Sznuk prowadzi quiz od 1994 roku. Widzowie pokochali go za dystans i profesjonalizm, a przez trzy dekady stał się ikoną polskiej telewizji. Teraz, w wieku 83 lat, wciąż nie zamierza rezygnować z pracy - a sekret jego dobrego samopoczucia to połączenie rutyny, miłości do tego, co robi, i wsparcia profesjonalnego zespołu.
Czytelnicy Plotucha mogą się zastanawiać - czy to oznacza, że każdy z nas potrzebuje dobrej charakteryzatorki, żeby poczuć się młodszy? Może wcale nie tyle o wygląd chodzi, ile o to, żeby mieć powód, żeby rano wstać z łóżka?




