Trener przyszedł na mecz nawalony i przez całą grę obrażał go zza bramki. Szczęsny wytrzymał do gwizdka końcowego - i wtedy mu odpowiedział.
Wojciech Szczęsny nigdy nie słynął z owijania w bawełnę. Ale tę historię trzymał dla siebie latami - aż do rozmowy z Grzegorzem Krychowiakiem w podcaście "W stylu Krychowiaka". I kiedy już zaczął mówić, nie odpuścił żadnego szczegółu.
Nawalony trener, nastoletni bramkarz i Mazowiecki Związek
Sytuacja miała miejsce na samym początku kariery Szczęsnego, gdy był jeszcze młodym zawodnikiem. Według jego relacji z podcastu, jeden z trenerów zjawił się na meczu pod wpływem alkoholu i przez całe spotkanie wyzywał go zza bramki. Po końcowym gwizdku Szczęsny postanowił mu to powiedzieć wprost.
"Przyszedł nawalony na nasz mecz i mnie zza bramki obrażał cały mecz. Po prostu poszedłem i mu powiedziałem, że jest ch... na koniec, nie? I to wszystko" - opowiadał Szczęsny w podcaście "W stylu Krychowiaka".
Trener złożył skargę do Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Szczęsny musiał go przeprosić, ale - jak sam podkreślił - nie dostał zawieszenia. Szkoleniowiec miał później trenować w Ekstraklasie.
Początkowo nie chciał podawać nazwiska. Potem się rozmyślił
Szczęsny zaczął opowieść bez nazwisk - ale Krychowiak dopytywał. "Czemu blefowałeś?" - zapytał z rozbawieniem, gdy bramkarz w końcu ujawnił, o kogo chodzi. Trener to Marcin Sasal.
"Nie mam w ogóle do niego pretensji, tym bardziej że ja go bardzo lubiłem. Znałem go wcześniej, bo był trenerem starszego rocznika reprezentacji Mazowsza" - przyznał Szczęsny w tej samej rozmowie.
Dziś Szczęsny wspomina całą sprawę raczej z uśmiechem. Dla niego to epizod z zamierzchłej przeszłości - zanim był Arsenal, Juventus i Barcelona. Dla trenera Sasala ta historia wróciła właśnie do sieci z całym impetem.
Bramkarz FC Barcelony ma kontrakt ważny do 2027 roku. Jego żona Marina Łuczenko-Szczęsna i dwójka dzieci - Liam i Noela - czekają w domu. A tymczasem Polacy odgrzewają historię sprzed dwudziestu lat i zadają sobie jedno pytanie: ile jeszcze takich historii Szczęsny trzyma w zanadrzu?
Zobacz na X







