Temat emerytur dla artystów rozgrzał Opole do czerwoności. Mietek Szcześniak jako jeden z niewielu mówił bez ogródek.
Festiwal w Opolu rządzi się swoimi prawami - gwiazdy śpiewają, ale też mówią rzeczy, których w studiu by nie powiedziały. Mietek Szcześniak skorzystał z tej okazji i zabrał głos w sprawie, która od tygodni dzieli środowisko.
Co Szcześniak powiedział wprost?
Muzyk udzielił wywiadu Pudelkowi podczas tegorocznego festiwalu w Opolu i nie owijał w bawełnę. Jego zdanie jest jednoznaczne: obecne propozycje zmian to dopiero wstęp do poważniejszej rozmowy. "To dopiero początek. Sytuacja artystów nie była nigdy ustabilizowana. Musi być pierwszy krok, żeby coś poważnego się stało. Każdy, kto płaci składki i podatki, musi być otoczony opieką przez państwo, tak żeby na starość godnie żyć. To trzeba uregulować" - mówił Szcześniak.
Dodał też, że droga do sensownych rozwiązań będzie długa i wymagająca. "Tu jest dużo roboty. Wszędzie, gdzie jest dużo roboty, są niesnaski" - przyznał muzyk na łamach Pudelka.
Inne gwiazdy też zabrały głos
Szcześniak nie jest jedynym, kto ma zdanie w tej sprawie. Doda stanęła po stronie artystów i na swoich mediach społecznościowych pisała wprost: "Twoja złość na 'artystów' jest zupełnie nieadekwatna do realiów pracy tysięcy ludzi, którzy dbają o naszą kulturę i historię".
Inaczej podszedł do tematu Sebastian Fabijański, który w rozmowie z Pudelkiem przyznał, że nie chce się radykalnie wypowiadać. "Ja nie wiem, co jest właściwe. Po prostu nie wiem" - skwitował aktor.
Barbara Bursztynowicz z kolei zwróciła uwagę na realia finansowe środowiska. "Wiem, że są aktorzy, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, bo często są opłacani bardzo źle i mają niewiele propozycji zawodowych" - mówiła w rozmowie z Plejadą.
Zgodność co do jednego: coś musi się zmienić. Kiedy i jak - to już inna historia. Kto według was ma rację: Szcześniak, Doda czy Fabijański z jego "nie wiem"? Piszcie w komentarzach.




