Biały dress code, robot witający gości i prośba: zamiast prezentu - wpłata na cele charytatywne. Marina i Wojciech Szczęsny wiedzą, jak urządzić imprezę, o której mówi cała Polska.
Piątkowy wieczór w Muzeum Historii Polskiej w Warszawie należał do nich. Dziesięć lat po ślubie - tym samym, o którego lokalizacji goście rzekomo dowiedzieli się dopiero na lotnisku - Szczęsni znów zaskoczyli wszystkich.
Biały dress code i robot zamiast czerwonego dywanu
Według relacji tabloidu "Fakt", przed budynkiem muzeum stał ozdobiony kwiatami samochód z napisem "Marina & Wojtek. 10th anniversary". Gości witał robot Edward Warchocki - prawdziwa gwiazda branżowych eventów ostatnich miesięcy. Para miała tylko dwie prośby do zaproszonych: po pierwsze, zjawcie się w bieli od stóp do głów. Po drugie, zapomnijcie o prezentach - zamiast nich Szczęsni poprosili o wpłaty na cele charytatywne. Gest, który trudno zbagatelizować.
Na liście gości pełny przekrój polskiego show-biznesu. Według "Faktu" bawiły się Roxie Węgiel z Kevinem Mglejem, Julia Wieniawa z Kacprem Kujawy, Maffashion, Karolina Mrozicka z Erykiem Moczko, Katarzyna Zielińska z mężem oraz Arkadiusz Milik z partnerką. Pojawił się też Tomasz Iwan z żoną.
Dziesięć lat po greckim weselu w tajemnicy
Ślub Mariny i Wojciecha Szczęsnego odbył się 21 maja 2016 roku nad jeziorem Vouliagmeni pod Atenami. Podobno zaproszeni goście dowiedzieli się o miejscu ceremonii dopiero na warszawskim lotnisku. Od tamtej pory para doczekała się dwójki dzieci - Liama i Noel.
Dekada minęła błyskawicznie. Szczęsni postanowili ją zamknąć z rozmachem - i chyba nikt się nie rozczarował. Czy biały dress code wejdzie teraz do kanonu polskich imprez rocznicowych? Piszcie w komentarzach.



