Trzy stare pary butów, dwa dni warsztatów i inspiracja Bauhausem z lat 20. - tyle wystarczyło Stanisławowi Rozenkowi, żeby podbić Instagram rodziców. Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan studiuje projektowanie mody w Paryżu i konsekwentnie udowadnia, że to nie przypadkowy wybór.
Trzy stare pary butów, dwa dni warsztatów i inspiracja Bauhausem z lat 20. - tyle wystarczyło Stanisławowi Rozenkowi, żeby podbić Instagram rodziców. Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan studiuje projektowanie mody w Paryżu i konsekwentnie udowadnia, że to nie przypadkowy wybór.
Czarne skórzane eksperymenty, czyli co Stanisław wymyślił na uczelni
Zadanie brzmiało prosto tylko na papierze: wziąć trzy pary butów, zdekonstruować je i złożyć od nowa w jeden model inspirowany kostiumami studentów Bauhausu. Stanisław wyszedł z tego z czarnym, skórzanym obuwiem o eksperymentalnej formie - zdecydowanie dalekim od tego, co stoi w sklepowych witrynach. Sam podkreślił, że nie chodzi o produkt użytkowy, lecz o artystyczny manifest. Modowy, trochę prowokacyjny - i jak najbardziej jego.
Stanisław Rozenek od ubiegłego roku studiuje we Francji - wcześniej uczył się w Lyonie, teraz rozgościł się w Paryżu na uczelni specjalizującej się w projektowaniu mody. Regularnie wrzuca efekty swojej pracy do mediów społecznościowych i za każdym razem zbiera komentarze pełne zachwytu.
Mama napisała jedno słowo. Wystarczyło
Pod postem Stanisława na Instagramie jako jedna z pierwszych pojawiła się Małgorzata Rozenek-Majdan z krótkim, ale wymownym komentarzem: „Kreatywne!" - napisała prowadząca pod zdjęciem projektu syna. Jacek Rozenek wybrał drogę emotikonów, ale wymowa była ta sama - duma pełną gębą.
Rozenek-Majdan nie ukrywała zresztą, że wyjazd Stanisława na studia był dla niej trudnym momentem. W rozmowie z tvn.pl przyznała szczerze: „Mamy takie poczucie, że to jest wspaniałe, że dzieci się rozwijają. Ale też ich czas spędzany w domu bardzo mocno się zmniejsza. Staram się wyrywać jakoś chwile z jego życia, żeby mógł je z nami spędzić. I nie muszę tego nawet tak bardzo robić, bo on sam ma potrzebę spędzania z nami czasu" - powiedziała prowadząca.
Syndrom opuszczonego gniazda najwyraźniej nie dotknął ich rodziny zbyt mocno. Stanisław podobno sam chętnie wraca do domu przy każdej wolnej chwili.
Pytanie tylko jedno: kiedy zobaczymy jego projekt na prawdziwym pokazie mody? Bo tempo, w jakim ten chłopak się rozwija, sugeruje, że to kwestia czasu - nie przypadku. Co myślicie - dajcie znać w komentarzach.
Zobacz na Instagramie








