Sylwia Szostak obiecała, że nowy partner nie trafi na świecznik. Minęły tygodnie i już są wspólne zdjęcia z Tatr, czułe gesty na tle gór i szczegółowy raport sportowy z czterech dni razem.
Sylwia Szostak nie ukrywa już nowego związku - przynajmniej nie tak mocno, jak jeszcze niedawno deklarowała. Na jej Instagramie pojawiły się kadry z tatrzańskiego wyjazdu z partnerem: górskie krajobrazy, miejsce noclegu i ujęcia z codziennych chwil we dwoje.
Wcześniej wyraźnie dawała do zrozumienia, że tym razem stawia na spokój i chce trzymać relację z dala od medialnego zamieszania. Plan był szczytny. Wykonanie - jak widać - nieco inne.
100 km pieszo i ani chwili odpoczynku
To nie był leniwy wypad na górskie powietrze. Sylwia i jej partner zaliczyli cztery intensywne dni w terenie, ponad 100 km przeszli pieszo i dorzucili 50 km na rowerze. Brzmi jak przygotowania do triathlonu, nie romantyczny urlop.
„Cztery intensywne dni w górach. Cudownie spędzony czas, ponad 100 km pieszo i 50 km rowerem. Mamy piękny kraj" - napisała Szostak na Instagramie.
Fani zareagowali ciepło. W komentarzach posypały się gratulacje i słowa wsparcia - widać, że obserwujący po prostu kibicują jej ułożeniu sobie życia na nowo.
Szostak po Szostaków
Kontekst rozstania z Akopem Szostakiem wciąż gdzieś wisi w powietrzu. Oboje od jakiegoś czasu budują swoje życie osobno - Akop niedawno publicznie ujawnił diagnozę, którą przekazał fanom w mediach społecznościowych. Sylwia tymczasem pokazuje, że jej rozdział wygląda tak: nowy partner, Tatry i setki kilometrów na nogach.
Granica między prywatnością a życiem w sieci jest cienka, a Szostak właśnie ją przekroczyła - może nieświadomie, może całkiem świadomie. Tak czy inaczej, kadry z gór zrobiły swoje.
Czy fani chcą wiedzieć więcej o nowym partnerze Sylwii? Dajcie znać w komentarzach.









