Piosenkarka wciąż pracuje z Liberem. Niedawnie nagrali razem "Mango", a teraz w wywiadzie dla RMF FM Sylwia przyznaje wprost - szacunek i wsparcie to wszystko, co naprawdę liczy się po rozstaniu.

Trzy lata temu wszystko się skończyło. Teraz pracują razem

Sylwia Grzeszczak i Marcin Piotrowski, znany jako Liber, poznali się na scenie, zanim jeszcze wzięli ślub w 2014 roku. "Małe rzeczy", "Tamta dziewczyna" - hity, które tworzyła z nim przez lata, a potem ich wspólna płyta "Ona i on" z 2008 roku przerodziła się w miłość. We wrześniu 2023 roku para nieoczekiwanie ogłosiła rozstanie, tuż przed dziesiątą rocznicą ślubu. Fani byli załamani. Ale coś się zmieniło.

"Marcin zawsze jest topem, jeśli chodzi o tekściarzy"

Okazało się, że rozstanie nie oznaczało końca współpracy. Kilka tygodni temu na świat wyszła ich nowa wspólna piosenka - "Mango". Grzeszczak w rozmowie z Eską mówi o byłym mężu bez wahania. "Marcin zawsze, niezależnie od tego, czy jesteśmy, czy nie jesteśmy ze sobą, wciąż jest topem, jeśli chodzi o tekściarzy" - przyznaje wokalistka. To nie tylko grzeczność. To fakt. Nawet rozwiedzeni, potrafią ze sobą pracować. I robią to dobrze.

Szacunek to wszystko, co liczy się po rozstaniu

W najnowszym wywiadzie dla RMF FM Sylwia zdradza, co dla niej naprawdę ważne. "Najważniejszy jest szacunek i to, by pozwolić drugiej osobie - która po rozstaniu zaczyna nowy etap życia - na przestrzeń i możliwość rozwoju" - mówi piosenkarka. Takie podejście nie jest przypadkowe. Parę łączy wspólna córka, a to zmienia perspektywę na wszystko.

"Życzę mu jak najlepiej, żeby sobie układał życie"

Dlatego właśnie byłemu mężowi życzy tylko jednego. "Ja życzę jak najlepiej, żeby mój były mąż po prostu układał sobie życie. Żeby mu się poszczęściło i to jest najważniejsze" - zaznaczyła Sylwia w rozmowie z RMF FM. Dodała też, że sama "układa sobie życie po swojemu, w swoim szczęściu", ale zawsze dbając o wzajemny szacunek.

I rzeczywiście - oboje znaleźli już nowe uczucia. Grzeszczak w 2024 roku związała się z Maciejem Buzałą, a Liber w październiku 2025 roku zaczął pokazywać się u boku pięknej brunetki, która nawet zagrała w jego teledysku. Ale to już zupełnie inna historia.