Doda nie gryzła się w język - piosenkę Justyny Steczkowskiej i Skolima uznała za nieudaną. Diwa nie pozwoliła sobie na zignorowanie komentarza koleżanki z branży i szykownie się broniła.
Doda skrytykowała "Mamacitę". Co na to Steczkowska?
Justyna Steczkowska nagrała z Skolimem singiel "Mamacita" - zaskakującą współpracę "Króla latino" i klasycznej diwy. Piosenka wzbudziła duże emocje, ale nie wszystkim przypadła do gustu. Doda otwarcie przyznała, że utwór jej nie podoba. Reakcja była bezpośrednia, bez diplomacji.
Steczkowska została o tym zapytana w rozmowie z Pudelkiem. Zamiast się obrażać lub tłumaczyć, odpowiedziała z dystansem, który od lat jest jej znakiem rozpoznawczym. "Każdy ma prawo ocenić piosenkę innej osoby. Cóż mogę powiedzieć?" - powiedziała, wzruszając ramionami (przenośnie).
"Bardzo miły człowiek". Justyna broni Skolima
Diwa nie pozwoliła, aby krytyka Dody zniszczyła jej wspomnienia z sesji nagraniowej. Zamiast tego skupiła się na tym, jak fajnie pracowało się ze Skolimem. "Bardzo miły człowiek. Dobrze nam się pracowało, tak jak z drugim artystą. Wszystko odbywało się z poszanowaniem obu stron" - wyjaśniła.
Steczkowska przyznała, że była zaskoczona, kiedy Skolim zaproponował współpracę. Spotkali się, aby omówić projekt, i okazało się, że "Król latino" to zupełnie inny człowiek niż mogłaby się spodziewać. "Umówiliśmy się razem i było tak miło na tym spotkaniu. Okazał się bardzo niezwykle eleganckim, uroczym człowiekiem, który podchodził do drugiej strony z olbrzymim szacunkiem" - przyznała w rozmowie z Pudelkiem.
Wówczas, tuż po premierze singla, Justyna była pełna entuzjazmu. "Myślę, że szykuje się fajna piosenka. Mam nadzieję, że państwu się spodoba. Jest taka 'skolimoosteczkowska'. No niełatwo było połączyć te światy, ale nam się udało" - mówiła.
Czy kolejna współpraca?
Pomimo krytyki Dody, Steczkowska nie zamyka drzwi przed dalszą pracą ze Skolimem. "Bardzo miło wspominam ten czas" - podsumowała, co może być sygnałem, że duet nie jest ostatnim słowem w ich współpracy.
Steczkowska wykazała się tu umiejętnością, którą wiele gwiazd powinno się nauczyć - ignorowanie hejtu i skupienie się na tym, co ważne. Czy to wystarczy, aby przekonać Dodę do "Mamacity"? Niemal na pewno nie. Ale Justyna wyraźnie nie zamierza się tym przejmować.




