Jacek Stachursky od lat chroni swoją rodzinę przed blaskami reflektorów. Teraz muzyk przyznał rzecz, która robi furorę - i wcale nie chodzi o jego przeboje z lat 90.
Kim jest żona Stachurskiego?
Iwona poznała Jacka zanim stał się gwiazdą. Wyszli za mąż w 1994 roku, rok później na świat przyszedł ich syn. Podczas gdy muzyk budował karierę, jego żona skupiła się na wychowaniu dziecka, a potem na fotografii. Przez całe lata pozostali w Czechowicach-Dziedzicach, z dala od warszawskiego show-biznesu.
Co wyznał o życiu domowym?
Stachursky nie gryzł się w język. W rozmowie z "Faktem" przyznał coś, co wstrząsnęło fanami: "Żona sprząta, gotuje, prasuje, wynosi śmieci. Robi wszystko w domu, bo po prostu lubi to robić. Sama sobie radzi z tymi zajęciami. Ja jej w tym nie pomagam".
Muzyk uzasadnił swoją postawę tym, że skupia się na tworzeniu muzyki. Podobno jego ukochana nie ma z tym problemu - sama radzi sobie ze wszystkimi obowiązkami domowymi. Taka podział ról w domu Stachurskiego wzbudza dyskusję wśród fanów - jedni bronią tradycyjnego modelu rodziny, inni komentują, że to archaiczny podział pracy.
Dlaczego nie przeprowadzili się do Warszawy?
Para nigdy nie zdecydowała się na przeprowadzkę do stolicy, choć kariera Jacka mogła by na tym skorzystać. "Żyjemy sobie fajnie, bez obciążeń, jakie mają artyści w stolicy, gdzie prowadzi się intensywne życie towarzyskie" - wyjaśnił w rozmowie z portalem "Kobieta".
Decyzja o pozostaniu w małym mieście pozwoliła rodzinie zachować anonimowość. Żona i syn Stachurskiego nie są rozpoznawalni na ulicy, a sami nie pojawiają się w mediach społecznościowych muzyka. To właśnie dlatego fani tak rzadko widzą zdjęcia Jacka z bliskimi - artysta bardzo strzeże swojej prywatności.
Jak wyglądała kariera Stachurskiego?
Muzyk zyskał sławę w drugiej połowie lat 90. dzięki płycie "Taki jestem". Jego przeboje zdobyły serca słuchaczy, a szczytem popularności był 2006 rok - wtedy otrzymał nagrodę Słowika Publiczności na festiwalu w Sopocie za piosenkę "Z każdym Twym oddechem".
Chociaż niektórzy uważają, że jego pięć minut sławy już minęło, Stachursky nie poddaje się. Aktywnie pojawia się w mediach społecznościowych, publikując coraz bardziej intrygujące treści. Jednak nigdy nie dzieli się prywatnymi momentami z rodziną - to jego świadoma granica.
Co na to fani?
Wypowiedź Stachurskiego wywołała mieszane reactions. Jedni komentują, że to "tradycyjny model rodziny", inni pytają głośno: "A może by jej pomógł?" Czy muzyk powinien być szczerszy w kwestii podziału obowiązków domowych, czy to jego prywatna sprawa?




