W podkaście 'Pierwsza randka' dziennikarka zdradziła swoją receptę na długi związek. Nie brakło też szczerych wyznań o porównywaniu się z innymi.
Grażyna Torbicka przerwała milczenie. W podkaście 'Pierwsza randka' ujawniła, jak przez lata utrzymała żywy związek z Adamem Torbickim - i stanowczo sprostowała najpowszechniejszy mit o małżeństwie.
Małżeństwo to nie praca - stanęła Torbicka
Grażyna Torbicka mocno się wzburzyła, gdy padło stwierdzenie, że małżeństwo to ciężka praca. Dziennikarka nie mogła się z tym zgodzić. "Nie, ja uważam, że to nie jest praca. Jeśli to jest praca, to znaczy, że coś jest nie tak" - podkreśliła w podkaście 'Pierwsza randka'. Torbicka wyjaśniła, że chodzi o coś zupełnie innego - o akceptację i zrozumienie drugiej osoby. "To jest zrozumienie, że ta osoba jest taka, a nie inna. I to nie jest próba kształtowania jej na twoje wymarzony obraz, tylko to jest taka akceptacja" -
dodała.
Dziennikarka przyznała, że w jej związku "nigdy nie było nudno". Są dni lepsze i gorsze, ale to naturalna część wspólnego życia. Torbicka wspomniała też o szczęściu, które jej się udzieliło. "Tylko złapaliśmy ten przypadek. Wyczuliśmy, że on jest dobry dla nas" - wyznała. Według niej wytrwanie w małżeństwie przez tyle lat to połączenie przypadku, świadomości i małego szczęścia.
Złe dni są normalne, porównywanie się - to zmora
Torbicka przyznała, że ma swoje sposoby na dni, gdy "nic nam się nie chce i czujemy się okropnie". Wtedy szuka antidotum - może to być spacer, książka lub po prostu odwołanie spotkania. "To nie jest mój dzień. Tyle" - stwierdziła praktycznie.
Dziennikarka zaapelowała, by nie przejmować się gorszymi okresami. "To jest absolutnie normalne i nie masz się co przejmować, jeżeli momentami nie wierzysz w swoją siłę" - wyznała w podkaście. Znacznie bardziej niepokoi ją problem współczesnych czasów - porównywanie się z innymi kobietami w social mediach. "To jest duży temat i to jest w ogóle jakaś zmora, bo nawet nie to, że my się porównujemy, ale nas porównują i w związku z tym zaczynamy to rozważać" - przyznała gorzko Torbicka.
Jej słowa trafiły w sedno - szczególnie dla kobiet, które codzienna mają dostęp do tysięcy idealizowanych wizerunków w sieci. Grażyna podkreśliła, że świadomość tego mechanizmu to pierwszy krok do oswobodzenia się spod jego wpływu.
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.