Sonia Bohosiewicz nagrała się w Amsterdamie z pytaniem: ścielić łóżko w hotelu, czy nie ścielić? Odpowiedź dostała na stoliku - odręcznie napisany list i voucher na drinka od pracowników obiektu, którzy byli zachwyceni jej porządkiem.

# Sonia Bohosiewicz ściełła łóżko w hotelu. Obsługa zostawiła jej liścik

Sonia Bohosiewicz należy do celebrytów, którzy kochają podróżować. Tym razem wakacje w Amsterdamie przyniosły jej nieoczekiwaną przygodę - i to na tle czegoś, co wydawałoby się banalne.

Aktorka opublikowała na Instagramie nagranie z pokoju hotelowego. "Ścielić łóżko w hotelu, czy nie ścielić?" - napisała w opisie, traktując temat trochę na pół żartem. Ale Sonia miała jasne zdanie - przed wyjazdem z pokoju samodzielnie pościeliła łóżko i posprzątała.

Gdy wróciła do pokoju, czekała na nią niespodzianka. Na stoliku leżał odręcznie wypisany list i voucher na napój.

"Nasz dział housekeepingu jest zachwycony"

Listek zawierał wiadomość od pracowników hotelu. "Droga pani Soniu, widzieliśmy wspaniale pościelone łóżko. Nasz dział housekeepingu jest zachwycony i nie wyklucza próby podkupienia pani do naszego zespołu. Dziękujemy i prosimy przyjąć tego drinka jako małe podziękowanie. Miłego pobytu" - zacytowała Sonia na nagraniu.

Aktorka nie mogła ukryć zaskoczenia. "Nie no, jakieś jaja" - skomentowała. Dla pewności pokazała też otrzymany voucher, aby udowodnić, że to nie żart.

Maja Bohosiewicz zabrała głos

Na wpis Soni szybko zareagowała jej młodsza siostra Maja. Ta ma całkowicie inny stosunek do ścielenia łóżka w hotelu. "W domu ZAWSZE. W hotelu? To najlepsza część hotelu - magicznie samo się ścięli i ręczniki wracają na miejsce. Czuję się jak moje dzieci w domu" - wyjaśniła.

Sonia jednak nie dała się przekonać. "Kłamiesz! Kiedyś nawet ściągałaś pościel" - odparła siostrze. Maja została zaskoczona i stwierdziła, że nie pamięta takiego obrotu spraw.

Wśród komentujących internautek panuje jednak konsensus - większość poparła decyzję Soni. Wiele obserwatorek przyznało, że również stara się ułatwić pracę personelowi hotelowego. Widać, że idea wspólnej odpowiedzialności za porządek w obcych miejscach znalazła swoich zwolenników.

Co na to fani? Która z sióstr ma rację?