Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska przygotowują się do pierwszego wspólnego tańca w "Tańcu z gwiazdami". Aktor postanowił pokazać partnerce swoją pracownię - plan "Pierwszej miłości" - ale wizyta skończyła się niezręcznym momentem.
Co się stało za kulisami "Pierwszej miłości"?
Dominik Smaruj zaprosił Magdalenę Tarnowską na spacer po planie serialu, w którym gra nieprzerwanie od 2021 roku. Ekipa "Pierwszej miłości" przyjęła aktora ciepło, zachwycając się jego partnerką do tańca. Jednak w pewnym momencie doszło do sytuacji, która zabiła całą miłą atmosferę.
Jeden z operatorów serialu zwrócił się bezpośrednio do Tarnowskiej z osobliwym komentarzem. "Jeżeli pani nie jest mężatką, to polecam" - powiedział, wskazując na Smaruja. To stwierdzenie miało na celu być komplementem, ale zupełnie nie trafiło w gust tancerki.
Magda nie wiedziała, jak reagować
Magdalena Tarnowska zdziwiła się słowami operatora. Według relacji portalu Pomponik, na planie zapadła niepokojąca cisza. Tancerka machnęła rękami i bez słowa odeszła od grupy. Wielu nie zaskoczy, że ciężko jej było znaleźć właściwe słowa na tak niespodziewany komentarz.
Całe zajście zostanie pokazane w reportażu emitowanym tuż przed ich pierwszym tańcem w niedzielę. Fani będą mogli sami ocenić, czy była to niewinnie intencjonowana żartobliwość, czy faktycznie niefortunny moment.
Czy to mogło być niebezpieczne?
Warto dodać, że zarówno Smaruj, jak i Tarnowska są w stałych związkach. Dominik Smaruj jest żonaty - swojej małżonką dzieli się chętnie w mediach społecznościowych. Magdalena Tarnowska zaś jest w relacji z Mikołajem "Bagim" Bagińskim, z którym poznała się w 17. edycji "Tańca z gwiazdami". Niedawno sama przyznała, że Bagi nie jest zazdrosny o jej treningi z przystojnym aktorem.
Komentarz operatora brzmiał więc jak niedyskretna sugestia do Magdy, aby rozważyła zmianę partnera. W kontekście tego, że oboje są w związkach, stwierdzenie wydaje się co najmniej niestosowne.
Co dalej?
Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska ruszają do pierwszego odcinka 19. edycji "Tańca z gwiazdami" w niedzielę. Zobaczmy, czy awkward moment za kulisami wpłynie na ich choreografię czy pozostanie tylko niezręczną anegdotą z planu.



