Niedziela w Kielcach należała do Michała Szpaka. Jego piosenka 'Maj' zdobyła nagrodę dla przeboju lata na festiwalu Polsatu, a wokalista świętował z całym sercem - zaraz po tym, jak gdzieś zagubił statuetkę.

# Szpak z nagrodą, ale bez statuetki

Michał Szpak to jeden z tych artystów, którzy nie potrafią się nudzić. Po niedzielnym triumfie na festiwalu Magiczne Zakończenie Wakacji w Kielcach wokalista od razu przeszedł do akcji - zaraz zaczął coś tracić.

"Dopiero dochodzi do mnie sytuacja, która wydarzyła się" - napisał na mediach społecznościowych, jeszcze żując szczęście. Jego "Maj" okazała się przebojem lata według jury Polsatu, co oznaczało główną nagrodę i przepustkę do panteonu letnich hitów.

Ale czekaj - tu robi się śmieszna część.

"Zgubiłem już statuetkę, haha. Ale spróbuje ją namierzyć" - zdradził znienacka Szpak w środę wieczorem. Statuetka z kieleckiej sceny gdzieś w nieznanych sobie okolicznościach zniknęła. Podobno (źródła podają) artysta świętował tak intensywnie, że po prostu zapomniał, gdzie ją postawił.

Dziękuje całemu zespołowi

Szpak nie zapomniał jednak o tym, komu zawdzięcza sukces. Podziękował swojemu zespołowi, który pracował nad "Majem" - piosenką, która ostatecznie podbiła serca widzów i jurora. "Dziękuję wam wszystkim i całuję w samo serce. Nadchodzi nowe. Widzimy się przy następnym hicie. A będzie" - zapowiedział enigmatycznie.

Wokalista wspomniał też o pozostałych nominowanych artystach. Na scenie byli m.in. Sarsa, Kasia Sienkiewicz, Wiktor Waligóra i Marissa. "Gratuluje wszystkim artystom którzy byli nominowani do tego wydarzenia. Kocham wasze dusze i cieszę się że mogłem z wami tam być" - napisał.

Fani zachwyceni

Pod postem Szpaka natychmiast pojawiły się gratulacje od fanów. Komentarze pełne zachwytów nad piosenką i gratulacji dla artysty. Okazuje się, że "Maj" rzeczywiście trafiła w serca słuchaczy - a zagubiona statuetka to już tylko anegdota do opowiadania przy następnym spotkaniu z kolegami z branży.

Czy Szpak namierzy swoją nagrodę? Źródła podają, że artysta sam ma zamiar ją znaleźć. Patrząc na jego energię i poczucie humoru (mimo wszystko żartował na Instagramie), wygląda na to, że ta mała wpadka wcale go nie przygnębiła. Pewnie już myśli o następnym hicie.