Dominik Smaruj zamiast się bronić - przyzna się. Po 24 punktach za czę-czę aktor siedzi przed kamerą i szczerze mówi, czego mu jurorzy wytkną. A jego recepta na sukces brzmi paradoksalnie: chciał wygry, więc musi zasnąć.

Smaruj sypie szczerością. Czemu 24 punkty to dla niego lekcja?

Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska weszli do "Tańca z gwiazdami" jako jeden z faworytów. Trenerka ma za sobą trzy edycje, a aktor - warunki, które według jurorów mogą zazdrościć mu inni mężczyźni. W pierwszym odcinku para zbierała 25 punktów za fokstrota. W drugim - za czę-czę dostała 24. Brzmi dobrze? Nie dla Smaruja.

W rozmowie z Pomponikiem aktor nie schował się za wymówkami. "Po prostu chyba za mocno podchodzę do tematu. Cisnęliśmy w tym tygodniu mocno z Madzią i zapomniałem sobie odpuścić, tego luzu jeszcze trochę poczuć. To jest też jakaś lekcja na życie ogólnie dla mnie, więc jestem wdzięczny, że ten odcinek mógł mi to pokazać" - powiedział szczerze 34-latek.

Co powiedzieli jurorzy? Iwona Pavlović, Rafał Maserak i Tomasz Wygoda przyznali mu po 5-6 punktów (najwyżej Julia Wieniawa - 8). Pavlović zauważyła, że stopy Smaruja były "do środka", a rytuem się wybił. Maserak poszedł dalej - wskoczył na stół, żeby zilustrować swoją uwagę: "Pokazujesz mi, że ciężko pracujesz. Musisz pokazać, że to wychodzi samo". Czarna Mamba dodała, że czę-cza stała się zbyt "jego", a powinna być naturalna.

"Żeby wygrać, muszę iść spać"

Smaruj zrozumiał przesłanie. Jego plan? Kontrproudny.

"Wiem, że mogę więcej, ale żeby dostać więcej, muszę zrobić mniej. Żeby wygrać, muszę iść spać, czyli nie cisnąć, tylko odpuścić sobie" - wyznał aktor. To logika, która ma sens - napięcie w ciele czuje się na takim parkiecie, a jury to widzi na milę.

Tarnowska stanęła murem za swoim partnerem. "W porównaniu do ostatniego odcinka myślę, że Dominik na pewno bardziej wczuł się w charakter tańca. Wiadomo, luzu mogło zabraknąć ze względu na to, że Dominik myślał o choreografii, timingu, prowadzeniu mnie i tym, żeby nie mieć 'myślącej twarzy'" - mówiła trenerka. Dodała, że w następnym tygodniu będą pracować nad tym, aby brać wszystko z dystansem.

"Oczywiście teraz to totalnie w głowie jest większy luz. Wiadomo, kroki, technika i tak dalej, ale jednak żeby to wszystko brać z dystansem" - zapowiedziała Madzia.

Co dalej?

Smaruj i Tarnowska otrzymali już lekcję. Czy następny taniec będzie bliżej ideału? Jury czeka - a my też.