Kiełbasa ze zdjęciem na opakowaniu - Skolim wymyślił swój kolejny biznes i trudno mu odmówić tupetu. Ogłoszenie trafiło do sieci 28 maja i fani momentalnie zapomnieli o muzyce.
Skolim ogłosił nową współpracę - i nie, to nie jest kolejny singiel ani festiwalowy występ. Wokalista nawiązał kooperację z firmą wędliniarską i pod jego pseudonimem trafia teraz do sprzedaży kiełbasa. Na opakowaniu - jego nazwisko i zdjęcie. Serio.
"Skolim wjedzie na wasze stoły"
Tak brzmiał wpis artysty w mediach społecznościowych, który błyskawicznie zebrał tłum reakcji. Pod postem natychmiast pojawiły się zaproszenia do miast, plany grillowe i deklaracje obowiązkowego testu smaku. Fani nie zostawili suchej nitki - ale w pozytywnym sensie.
W komentarzach jeden z nich napisał wprost: "Naprawdę z ogromnym podziwem patrzę na to, jak z roku na rok coraz bardziej się rozwijasz. Widać, że jesteś człowiekiem, który nie boi się ciężkiej pracy i ma ogromną głowę do biznesu".
Inni dorzucili swoje trzy grosze w stylu równie entuzjastycznym: "Grill z kiełbasą Skolima obowiązkowy. Klasa sama w sobie".
Skolim buduje markę poza sceną
To nie przypadkowy ruch. Skolim od jakiegoś czasu konsekwentnie wychodzi poza muzykę i wchodzi w projekty komercyjne, które mają go utrzymać w obiegu niezależnie od tego, czy akurat leci w radiu. Kiełbasa to tylko najnowszy rozdział tej strategii.
Warto przypomnieć, że dosłownie chwilę wcześniej wokalista wystąpił na Polsat Hit Festiwalu w Sopocie razem z Justyną Steczkowską - więc tempo ma niezłe.
Czy kiełbasa to szczyt możliwości polskiego show-biznesu, czy genialny ruch PR-owy? Fani już wiedzą swoje - piszcie w komentarzach, czy zamawiacie kiełbasę Skolima na najbliższego grilla.





