Joanna Sarapata malowała Eltona Johna, Madonnę i Michaela Jacksona. Teraz ktoś zapytał ją o Martę Nawrocką - i odpowiedź była zaskakująco prosta.
Joanna Sarapata malowała Eltona Johna, Madonnę i Michaela Jacksona. Teraz ktoś zapytał ją o Martę Nawrocką - i odpowiedź była zaskakująco prosta.
Wiktor Słojkowski, redaktor naczelny Kozaczek.pl, odwiedził malarkę w jej domu pod Warszawą. Rozmowa zaczęła się od sztuki i życia, a skończyła na polityce. Nikt się tego nie spodziewał - łącznie z samą artystką.
Polska? Sarapata czuje się tu bezpieczniej niż gdziekolwiek
Joanna Sarapata przez lata mieszkała we Francji, Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych. Wystawiała obrazy w Europie, Azji i obu Amerykach. Jej prace trafiały do kolekcji największych gwiazd świata. A jednak wróciła - i twierdzi, że to był dobry wybór.
W rozmowie z Kozaczek.pl artystka przyznała, że właśnie w Polsce po raz pierwszy czuje się naprawdę bezpiecznie. I że to poczucie ma dla niej konkretne znaczenie - jako matki.
"Mam wrażenie, że pierwszy raz w tym kraju czuję się bezpieczna. Nie oglądam telewizji. Słucham tylko, co kto mówi. Po to, żeby wiedzieć, czy tu chcę być, czy nie. Czy moje dzieci mają tu przyszłość - i mają. Ja uważam, że tu w ogóle młodzi ludzie mają przyszłość" - powiedziała Sarapata w wywiadzie dla Kozaczek.pl.
Jako dowód podała BLIK - system płatności, który podobno robi wrażenie na jej zagranicznych znajomych. Artystka liczy, że państwo będzie mocniej wspierać utalentowanych młodych Polaków, żeby nie musieli szukać szans za granicą.
Portret Marty Nawrockiej? Odpowiedź była błyskawiczna
Joanna Sarapata od ponad trzydziestu lat maluje przede wszystkim kobiety. To jej znak rozpoznawczy - każdy portret to osobna historia, osobna osobowość. Nie interesuje jej sama uroda modelki, lecz to, co dana kobieta wnosi swoją obecnością.
Kiedy dziennikarz zapytał wprost, czy namalowałaby oficjalny portret pierwszej damy, Sarapata uśmiechnęła się i odparła bez wahania: "Jak mówiłam wcześniej, ja kobiety maluję."
Krótko. Jasno. Bez politycznych deklaracji - bo po co komplikować coś, co jest oczywiste? Marta Nawrocka jest kobietą, a Sarapata maluje kobiety. Koniec rozmowy.
"One wszystkie w jakimś stopniu są spektakularne. Dlatego, że każda kobieta albo jest piękna, a jak jest mniej piękna, to jest na przykład ciekawa" - tłumaczyła artystka w tym samym wywiadzie, wyjaśniając swoją filozofię pracy.
Czy to oznacza, że Sarapata faktycznie podjęłaby się takiego zlecenia? Na razie żadna oficjalna propozycja nie padła. Ale gdyby padła - wygląda na to, że malarka nie miałaby powodów, by odmawiać.










