Drabina złożyła się w złym momencie i Paweł Kukiz zamiast na posiedzeniu Rady w Warszawie, skończył z połamaną ręką, żebrami i uszkodzonymi wyrostkami kręgosłupa. Wszystko przez wiśnie we własnym ogrodzie.
Drabina złożyła się w złym momencie i Paweł Kukiz zamiast na posiedzeniu Rady w Warszawie, skończył z połamaną ręką, żebrami i uszkodzonymi wyrostkami kręgosłupa. Wszystko przez wiśnie we własnym ogrodzie.
Co dokładnie się stało z Kukizem?
W czwartek, 9 lipca, Kukiz zrywał wiśnie we własnym gospodarstwie. Nieprawidłowo rozstawiona drabina złożyła się pod nim - poseł upadł i doznał poważnych obrażeń. Złamana ręka, żebra i uszkodzone wyrostki poprzeczne kręgosłupa to bilans jednego, niefortunnego popołudnia na wsi.
Sam Kukiz poinformował o wypadku na Facebooku - i zrobił to w swoim stylu, bez paniki, za to z nutą czarnego humoru. Napisał: „Jutro pierwsze posiedzenie Rady, a ja w domu. Z połamaną ręką, żebrami i wyrostkami poprzecznymi kręgosłupa (nawet nie wiedziałem, że jest coś takiego). Zrywając wiśnie, zwracajcie szczególną uwagę, czy drabina jest rozłożona tak, by się nie złożyć."
Zamiast ostrzegać przed polityką, ostrzega teraz przed drabiną. Priorytety.
Fani i komentarze - reakcja była jedna
Pod postem błyskawicznie posypały się życzenia powrotu do zdrowia. Komentujący docenili też dystans Kukiza do własnej sytuacji - mało kto po takim upadku miałby ochotę na ironię.
Przypomnijmy: Kukiz przez lata był twarzą polskiego rocka. Z zespołem nagrał dziewięć płyt, zagrał niezliczone koncerty. Ostatni raz na scenie pojawił się w 2019 roku, potem całkowicie przeniósł się do polityki. Spokojniejsze życie? Podobno tak miało być.
Tymczasem okazuje się, że wiejskie gospodarstwo potrafi zaskoczyć mocniej niż niejeden rockandrollowy tour. Kukizowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia - i stabilniejszych drabin.




