Kasia Cichopek nie śpi - i pisze. Wieczorny post na Instagramie nie był kolejną współpracą z marką. Tym razem aktorka powiedziała coś, co fani zapamiętają.
Kasia Cichopek ma ponad 600 tysięcy obserwujących na Instagramie i wie, jak ich utrzymać. Codziennie wrzuca coś nowego - z planu, z domu, z życia. Ale wczorajszy wieczór był inny.
Co napisała Cichopek?
Aktorka opublikowała wpis, który nie ma nic wspólnego z reklamą ani serialem. To była czysta, osobista refleksja - rzadkość nawet u niej. Napisała wprost, że nie zawsze jest łatwo, ale się nie poddaje.
"Róża nie przeprasza za swoje kolce. Ludzie chcą tylko płatków. Rzadko kto pyta, ile kosztowało utrzymanie łodygi prosto, kiedy wiatr wiał z każdej strony. Ja też nie zawsze kwitnę na zawołanie. Ale kwitnę" - czytamy na jej profilu.
Krótko, ale konkretnie. Bez nazwisk, bez kontekstu - i właśnie dlatego każdy może sobie dopowiedzieć, o co chodzi.
Fani reagują
Pod postem szybko pojawiły się setki komentarzy. Obserwujący nie zostawili jej samej z tymi słowami. "Oj kwitniesz", "Prześliczna" - pisali jeden po drugim.
Cichopek łączy dziś sporo: gra Kingę w "M jak miłość", współprowadzi "halo tu polsat" z Maciejem Kurzajewskim i prowadzi własny biznes. Dzień wcześniej pożegnała się z ekipą po zakończeniu zdjęć do minionego sezonu serialu. Może to właśnie ten moment - koniec etapu - skłonił ją do przemyśleń?
A może wiatr, o którym pisze, wieje z zupełnie innej strony. Tego już nie powiedziała.
Co myślicie - takie posty to szczerość czy jednak przemyślany wizerunek? Dajcie znać w komentarzach.




