Linia lotnicza zgubiła jej walizkę. Sara Boruc wzięła telefon, weszła na Instagram i dała liniom lotniczym wycisk, na jaki niewielu by się zdobyło.
Zaginiony bagaż, aplikacja która nie działa i infolinia rozłączająca się po minucie. Sara Boruc trafiła na kombinację, która doprowadza do szału nawet najbardziej opanowanych podróżnych. Żona bramkarza Artura Boruca nie należy do tych, którzy cierpliwie czekają.
Co dokładnie się stało?
Sara Boruc opisała całą sytuację wprost na Instagramie - bez owijania w bawełnę. Linia lotnicza zgubiła jej bagaż, a próba odzyskania go zamieniła się w kafkowski koszmar: aplikacja do zgłaszania zagubionych walizek nie wiedziała, gdzie jest bagaż, a infolinia rozłączała się zanim w ogóle udało się porozmawiać z człowiekiem.
"Gubią bagaże, aplikacja do zgłaszania zaginionego bagażu od wczoraj nie wie, gdzie mój bagaż się znajduje, a infolinia rozłącza się po minucie oczekiwania na połączenie z konsultantem. Jak i kiedy mogę się w takim razie dowiedzieć, gdzie jest mój bagaż i jakim cudem nadal tego nie wiecie?" - napisała na Instagramie.
Każdy, kto choć raz stał bezradny przy pustej taśmie bagażowej, wie, o czym mówi.
Skromna WAG czy prawdziwa bizneswoman?
Sara Boruc od lat udowadnia, że nie zamierza być tylko żoną piłkarza. Marzyła o dziennikarstwie, próbowała sił w programie "Idol", potem założyła z siostrami firmę biżuteryjną SIN by Mannei. Blisko trzy lata temu postawiła na modę i stworzyła markę The Mannei - dziś jej projekty noszą Hailey Bieber, Kendall Jenner i Elsa Hosk, a ubrania trafiają do największych sklepów online ze światowymi markami.
W wywiadzie dla magazynu "Flesz" Boruc mówiła wprost o kompleksach, które przez lata towarzyszyły jej w roli żony piłkarza: "Portale piszą, że jestem utrzymanką, że leżę i pachnę, a zapominają, że mam dzieci, prowadzę dom. To żaden obowiązek? Ja jestem kobietą po przejściach. O tym się nie mówi".
Tym razem jednak nie chodziło o wizerunek ani o kompleksy. Chodziło o walizkę. I o to, że nawet gdy masz projekty na Kendall Jenner - infolinia i tak cię rozłącza.
Co sądzisz - linie lotnicze zasłużyły na hejt czy Sara przesadziła? Dajcie znać w komentarzach.




