Jedno zdjęcie, zero podpisu, jeden brylant na palcu serdecznym. Sandra Kubicka wie, jak wywołać lawinę.
Jedno zdjęcie, zero podpisu, jeden brylant na palcu serdecznym. Sandra Kubicka wie, jak wywołać lawinę.
Modelka wrzuciła na Instagram Stories fotografię swojej dłoni ozdobionej okazałym pierścionkiem z brylantem i subtelnymi obrączkami. Oznaczyła tylko markę biżuterii. Żadnego opisu, żadnego emoji, żadnego wyjaśnienia. Fani resztę dopowiedzieli sobie sami - i to bardzo głośno.
Zaorski, Włochy i teraz brylant - zbieg okoliczności?
Adam Zaorski, nowy partner Sandry, to menedżer wysokiego szczebla w strukturach TikToka, odpowiedzialny za rozwój TikTok Shop. Absolwent Loyola Marymount University w Los Angeles - słowem, nie przypadkowy znajomy z imprezy. Para niedawno wybrała się razem do Włoch z okazji jego urodzin, a na profilach Kubickiej coraz częściej pojawiają się wspólne kadry.
Przypomnijmy: Sandra rozwiodła się z muzykiem Aleksandrem Baronem po zaledwie kilku miesiącach małżeństwa. Wcześniej, w 2024 roku, para wzięła ślub i przywitała na świecie syna Leonarda. Rozstanie było głośne, powrót do formy - jeszcze głośniejszy.
Milczy. I właśnie to mówi wszystko
Kubicka jak dotąd nie skomentowała lawiny pytań o zaręczyny. Żadnego dementu, żadnego potwierdzenia - tylko cisza, która w świecie influencerek rzadko bywa przypadkowa. Fani spekulują, że pierścionek to jednak coś więcej niż kolejna współpraca z marką biżuterii, choć na razie pozostaje to w sferze domysłów.
Jedno jest pewne: Sandra Kubicka po burzliwym rozdziale z Baronem wygląda na kogoś, kto nie zamierza zwalniać tempa - ani w życiu zawodowym, ani prywatnym. A brylant na palcu serdecznym to nie jest coś, co wrzuca się na Stories bez powodu.
Zaręczyny czy kampania reklamowa? Dajcie znać w komentarzach, co myślicie.










