Sandra Kubicka chciała obejrzeć 'jakąś głupotę'. Zamiast tego przez cały weekend słuchała o historii mundialu i geniuszu Messiego. Nowy partner ma obsesję na punkcie piłki - i Sandra już to czuje na własnej skórze.

Rozwód z Aleksandrem Milwiw-Baronem miała już za sobą od kilku miesięcy, gdy nagle w jej życiu pojawił się nowy mężczyzna. Sandra Kubicka nie afiszuje się z partnerem - na wspólnym zdjęciu z Krakowa zasłoniła jego twarz telefonem - ale internauci i tak szybko wytropili, kim jest. To Adam Zaorski, przedsiębiorca i menedżer z Trójmiasta, który podobno sport kocha równie mocno co ona. Tyle że w kwestii piłki nożnej zdecydowanie ją przerasta.

Mundial wkroczył do jej sypialni

Zaorski to zagorzały kibic i od kiedy ruszył mundial, Kubicka mimowolnie stała się jego prywatną widownią. Na Instagramie influencerka przyznała wprost, co myśli o tej sytuacji: "Gdy on cały weekend opowiada ci o historii mundialu i geniuszu Messiego, a ty z całego wykładu wyniosłaś jedno: to był kolejny świetny występ Shakiry" - napisała na swoim profilu.

Na tym nie poprzestała. W InstaStories poszła o krok dalej i szczegółowo opisała swoje mundialowe udręki. "Już tak pięć minut tu siedzę i tak kiwam głową, bo słów mi brak. Przez ostatnie dni widzicie moje męki mundialowe. W weekend, jak byłam taka megazmęczona, chciałam obejrzeć sobie jakąś głupotkę, musiałam siedzieć i oglądać historię mundialu i geniusz Messiego. Codziennie słucham komu kibicujemy, dlaczego im kibicujemy. Ja nie wiem nawet kto gra, ale kibicujemy" - relacjonowała.

Paczka PR-owa poszła do niego, nie do niej

Najbardziej jednak Kubicką zabolało co innego. Agencje reklamowe najwyraźniej dostrzegły mundialowe zaangażowanie Zaorskiego - i postanowiły to wykorzystać. Tyle że dotarły do niego przez Sandrę, co influencerka uznała za jawną niesprawiedliwość.

"Dostałam właśnie maila, że mojemu partnerowi chcą wysłać paczkę PR-ową, mundialową. Nie mnie, jemu. Gdzie tu jest sprawiedliwość?" - pytała retorycznie na InstaStories.

Zaorski tymczasem coraz śmielej zaznacza swoją obecność w mediach społecznościowych. Gdy Kubicka pochwaliła się śniadaniem, które mu zrobiła, do dyskusji wskoczył Szymon Majewski - a partner Sandry bez wahania mu odpisał. "Za czytanie [portalu - przyp. red.] to już 1:1, a szparagi mieliśmy dzień wcześniej i bardziej chrupiące (bo tak lubimy), więc 2:1 dla nas. Lecimy dalej?" - napisał. Reakcje fanów były podzielone.

Jedno jest pewne: Adam Zaorski z każdym tygodniem staje się coraz bardziej widoczną częścią życia Kubickiej. I najwyraźniej nie zamierza tego ukrywać - nawet jeśli ona jeszcze nie jest gotowa pokazać jego twarzy. Czy mundial to wystarczający powód do pierwszego poważnego kryzysu w nowym związku? Dajcie znać w komentarzach.