Sandra Kubicka słyszała to na każdym planie zdjęciowym: "otwórz oczy". Choć były już całkowicie otwarte. Teraz, 20 dni po operacji powiek, modelka pokazała fanom efekt zabiegu i wyjaśniła, co ją zmusiło do pójścia pod skalpel.
Kompleks, który ciągnął się latami
Sandra Kubicka przez długi czas borykała się z kompleksem dotyczącym kształtu powiek. Jak sama przyznała, to genetyka - oczy odziedziczyła po mamie, która je odziedziczyła po babci. Na planach zdjęciowych słyszała nieustannie prośbę o szersze otwarcie oczu, co za każdym razem "coś w niej siadało". Decyzję o zabiegu podjęła świadomie i bez pośpiechu.
Blefaroplastyka jako droga do siebie
Modelka nie ukrywa, że operacja była dla niej osobistym wyborem. "Świadomie, dla siebie, nie dla nikogo innego" - napisała na Instagramie, dzieląc się przed-i-po zdjęciami 20 dni po zabiegu. Kubicka podkreśliła, że długo myślała, iż kompleks to coś do ukrywania, ale przychodzi do wniosku, że każdy ma coś takiego - różnica leży w tym, co z tym robimy.
Apel do fanów: przestańmy oceniać
Na koniec wpisu Sandra zaapelowała do obserwujących o akceptację. "Nie namawiam nikogo do operacji. Namawiam do jednego: przestańmy oceniać ludzi za to, jak radzą sobie ze swoimi kompleksami" - czytamy w poście. Modelka podkreśliła, że każdy wybiera inną drogę - terapię, salę operacyjną lub naukę życia z kompleksami - i wszystkie są OK, o ile są świadomym wyborem.
Kubicka dziękuje również lekarzowi i klinice medycyny estetycznej za przeprowadzenie zabiegu. Efekty widoczne już po trzech tygodniach wyglądają zadowalająco - oczy rzeczywiście wydają się bardziej otwarte niż wcześniej.
Co na to fany?
Post Sandry zbierał setki komentarzy od obserwujących, którzy chwalili jej odwagę i szczerość. Modelka nie skrywa satysfakcji z podjętej decyzji i nie żałuje zabiegu.


