Vanessa Aleksander odebrała statuetkę na gali Elle w długiej czarnej sukni z odkrytymi ramionami. To nie był jednak pierwszy wybór. Aktorka wyznała publicznie, że miała inną kreację - tę z odsłoniętymi nogami - ale w ostatniej chwili przegrała z własnymi kompleksami.
Kompleksy nawet gwiazd
Vanessa Aleksander to jedna z najpopularniejszych polskich aktorek młodego pokolenia. Po zwycięstwie w "Tańcu z gwiazdami" jej rozpoznawalność wzrosła dramatycznie. Nic więc dziwnego, że za sukcesami podążają kolejne nagrody i zaproszenia na prestiżowe gale. Tym razem to Elle zaprosiła ją na swoją uroczystą galę.
Wieczór wydawał się idealny - elegancka czarna suknia z odsłoniętymi ramionami, efektowny szal, klasyczne rękawiczki i kopertówka. Wszystko wyglądało jak skoordynowana stylizacja perfekcyjnej gwiazdy. Ale za kulisami rozegrała się zupełnie inna historia.
"Dopadły mnie moje kompleksy"
W rozmowie z "Elle" Vanessa zdecydowała się na szczerze wyznanie. Początkowo planowała pojawić się w sukience odsłaniającej nogi - miała ją już wybraną. Jednak w ostatniej chwili zmienia zdanie. "Wybór tej stylizacji, która była u mnie w szafie wynikał z tego, że się wstydziłam odsłonić swoje nogi, bo wcześniej miałam inną sukienkę" - przyznała aktorka bez owijania w bawełnę.
Co istotne, Vanessa nie powiedziała tego, szukając współczucia czy słów pocieszenia. Miała zupełnie inny cel. "Może to będzie inspirujące, bo każda z nas ma kompleksy i może to doda otuchy tym, którzy postrzegają osoby, które oglądają na ekranie, jako te, które wierzą w siebie bezgranicznie albo nie mają problemów. No więc mają" - wyjaśniła.
Aktorka podkreśliła, że szczerość to siła, a nie słabość. "Cieszę się, że o tym powiedziałam, bo może to być źródło otuchy dla kogoś" - dodała.
Fani zachwyceni postawą
Pod nagraniem na profilu Elle szybko wybuchła lawina komentarzy. Internauci docenili szczerość Vanessy i jej gotowość do podzielenia się osobistą historią. "To niezwykle cenne, że poruszyłaś ten temat! Każdy zmaga się z jakimiś kompleksami i zazwyczaj patrzymy na siebie samych znacznie bardziej surowo" - pisali fani. "Taka właśnie powinna być nasza IT GIRL! Totalnie zasłużone" - dodawali entuzjasty.
Wyznanie Vanessy trafił w czuły punkt. Gwiazdy medialnie mają reputację osób pewnych siebie, bez wątpliwości i kompleksów. Okazuje się, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Nawet te, które uśmiechają się z ekranów, zmagają się z własnymi demonami.
I właśnie ta szczerość - powiedziana nie dla lików czy współczucia, ale jako lekcja dla innych - okazała się warta więcej niż doskonała stylizacja.

