Dominik Rupiński ma plan na odcinek rodzinny. Influencer chce zatańczyć z babcią - tą samą, która za młodu oglądała z nim Taniec z Gwiazdami na kanapie. To dla niego coś więcej niż taniec.
Influencer przeszedł już trzy odcinki jesieniowej edycji Tańca z gwiazdami. Za każdym razem tańczył z Estelle François - od tanga (26 punktów w premierze) po foxtrot (ostatnio 35 pkt). Wyniki rosną, ale Rupiński myśli już dalej.
Babcia zamiast dziesięciu punktów od Rodowicz
W rozmowie z "Faktem" Rupiński zdradził, że swoją decyzję na temat odcinka rodzinnego przekazał produkcji jeszcze przed startem programu. To nie impuls - to plan. "W odcinku rodzinnym chciałbym zatańczyć z babcią. Jak dostałem zapytanie z produkcji, tak też odpowiedziałem i tego się trzymam. Mam nadzieję, że to się wydarzy, aczkolwiek nie wiadomo, czy jeszcze będę wtedy w programie" - powiedział influencer.
Wybór babci nie jest przypadkowy. To właśnie ona i mama Rupińskiego oglądały z nim Taniec z Gwiazdami, gdy był młodszy. Program towarzyszył im na kanapie - teraz influencer chce jej to "oddać" na parkiecie. Romantycznie? Pewnie. Ale Rupiński wie, co robi.
Warunek: musi przetrwać do tego odcinka
Tu pojawia się haczyk. Rupiński sam przyznaje - wszystko zależy od tego, czy dojdzie do odcinka rodzinnego. W Tańcu z Gwiazdami każdy tydzień to walka o pozostanie w programie. Jurorzy oceniają, widzowie głosują, a słabsi tańczarze odpadają.
Tego wieczoru przy stole jurorskim zasiadła Maryla Rodowicz. Rupiński dostał od niej 9 zamiast 10 - jedynym uczestnikiem, który otrzymał od legendy niższą notę. Ale to nie zraziło go do planu. Babcia czeka.
Czy Rupiński przetrwa do odcinka rodzinnego? Na razie forma robi się coraz lepsza. Foxtrot na 35 punktów to solidny wynik. Jeśli będzie tak dalej, szansa na babcię rośnie.




