Radosław Majdan siedzi sam w domu, ogląda mecze i odbiera telefony od żony z Francji. Małgorzata Rozenek tymczasem wypoczywa na Lazurowym Wybrzeżu z miliarderem Pawłem Marchewką i jego żoną.
Nie każde małżeństwo musi spędzać wakacje razem - Majdanowie to wiedzą i nie robią z tego dramatu. Rozenek wzięła makijażystkę Magdalenę Pieczonkę, wsiadła do samolotu i wylądowała na południu Francji. Majdan został w Polsce, bo ma co robić: trwa Mundial, a ekspert sportowy przy mistrzostwach świata nie może sobie pozwolić na bujanie w obłokach.
Majdan bez żony? Mówi, że to idealne rozwiązanie
Radosław Majdan przyznał w rozmowie z Plotkiem, że rozłąka z rodziną mu nie przeszkadza - wręcz przeciwnie. "Dobrze się tam bawią, a ja mam spokój, żeby popracować. Mam przestrzeń, żeby oglądać mecze, przygotowywać się do programów i zapraszać gości. Tych obowiązków przy okazji mistrzostw jest naprawdę bardzo dużo, więc dobrze się podzieliliśmy" - powiedział były piłkarz. Brzmi jak idealna umowa między dwojgiem dorosłych ludzi, którzy wiedzą, czego chcą.
Majdan podkreślił też, że Rozenek rozumie, że sport to dla niego nie tylko zawód, ale styl życia. Zawsze go w tym wspiera.
Rozenek dzwoni do niego w trakcie meczu. I pyta o Messiego
Najzabawniejszy wątek wywiadu? Małgorzata Rozenek, która na co dzień piłką nożną specjalnie się nie ekscytuje, podobno podczas wakacji sama chwyta za telefon i dzwoni do męża z pytaniami o to, co właśnie wydarzyło się na boisku.
"Często wysyłam Małgosi różne sytuacje z boiska, a ona śmieje się i mówi: 'Tak, tak, bardzo mnie to interesuje'. Ale słucha, a nawet zdarzało się, że to ona dzwoniła do mnie w trakcie meczu i pytała: 'Widziałeś, co się stało?' To zawsze mnie bawi. Małgosia jest bardzo emocjonalną osobą, więc czasem naprawdę dyskutujemy o piłce nożnej" - opowiedział Majdan w rozmowie z Plotkiem.
Widocznie gole Messiego robią wrażenie nawet na Lazurowym Wybrzeżu.
Czy Majdanowie to najspokojniejsze małżeństwo w polskim show-biznesie? Napisz w komentarzu, co o tym sądzisz.




