Cały świat przeciwko nim - i to dosłownie. Roksana Węgiel pierwszy raz tak szczerze opowiedziała, jak wyglądały kulisy jej związku z Kevinem Mglejm, zanim stanęli na ślubnym kobiercu.
Para wzięła ślub 25 sierpnia 2024 roku. Od początku ich relacja wywoływała komentarze - różnica wieku, szybkie tempo związku, medialne zamieszanie. Roksana przez długi czas zbywała krytyków uśmiechem i zapewnieniami o miłości. Teraz w rozmowie z magazynem Viva! przyznała, że za tym uśmiechem kryło się coś zupełnie innego.
"Byliśmy zdani sami na siebie"
Roxie nie kryje, że był moment, gdy poczuła się zupełnie osamotniona. "Był taki moment, że cały świat, dosłownie, był przeciwko nam. I medialnie, i prywatnie. My byliśmy zdani po prostu sami na siebie" - powiedziała w Vivie!. To jedno zdanie mówi więcej niż tysiąc instagramowych zdjęć z podróży poślubnej.
Wokalistka przyznała też, że ona sama miała wątpliwości - i Kevin podobno też. "On też miał takie myśli, w których zadawał sobie pytanie, czy on chce żyć na świeczniku" - tłumaczyła. I dodała coś, o czym rzadko mówi się głośno w show-biznesie: "Ludzie sobie nie zdają sprawy z tego, że często takie rzeczy są okupione psychicznym ciężarem."
"Nikt tego nie komentuje" - ale ich komentowali wszyscy
Roksana zwróciła uwagę na coś, co pewnie wielu osobom nie przyszło do głowy. Różnica wieku między nią a Kevinem - osiem lat - sama w sobie nie jest niczym niezwykłym. "Taka różnica wieku, gdzie w wielu związkach występuje, ale nikt tego nie komentuje" - powiedziała wprost. Ich przypadek okazał się wyjątkiem, bo ona jest gwiazdą od dziecka, a każdy jej ruch śledzi pół Polski.
Kariery zaczęła jako nastolatka, więc do życia pod lupą mediów zdążyła przywyknąć. Kevin - nie. Według słów Roksany to właśnie jego oswajanie się ze świecznikiem było jednym z najtrudniejszych etapów ich wspólnej drogi. Kiedy oboje zrozumieli, z czym mierzą się razem, podobno stało się łatwiej.
Dziś - prawie dwa lata po ślubie - Węgiel i Mglej wciąż są razem i najwyraźniej nie zamierzają nikomu nic udowadniać. Ale to wyznanie w Vivie! pokazuje, że droga do tego miejsca nie była usłana różami. Co na to fani? Dajcie znać w komentarzach - czy szczerość Roxie was zaskoczyła?



