Andrzej Rosiewicz nie czekał na oficjalną konferencję prasową Polsatu. Powiedział wszystko sam, przy okazji wywiadu dla 'Super Expressu', i ani trochę tego nie żałuje.
Polsat powoli odsłania skład nowej edycji Tańca z Gwiazdami. Oficjalnie potwierdzono już Helenę Englert i Mandarynę. Od kilku dni media spekulowały też o 82-letnim Andrzeju Rosiewiczu. Wokalista postanowił nie czekać na stację i zabrał głos jako pierwszy.
Rosiewicz zdradził szczegóły przed Polsatem
W rozmowie z Super Expressem Rosiewicz przyznał wprost, że dał się namówić bez większego oporu. "Łatwo się dałem namówić na udział w 'Tańcu z Gwiazdami'. Kocham tańczyć i robię to od dziecka. Mając 9 lat, dołączyłem do Zespołu Pieśni i Tańca 'Dzieci Warszawy' i tańczyłem tam kolejnych 10 lat" - powiedział wokalista.
Do produkcji miał tylko jedną prośbę: chciałby zatańczyć do własnego utworu. "Mam kilka takich piosenek, do których chciałbym zatańczyć. 'Czy czuje pani cha-chę' to jeden z nich" - zdradził w tym samym wywiadzie. Partnerkę taneczną i termin pierwszego treningu poznał jeszcze nie zna.
Rosiewicz będzie jednym z najstarszych uczestników w historii polskiej edycji programu. Jesienią na parkiecie stanie jako 82-latek - i sądząc po jego entuzjazmie, nie zamierza się z tego tłumaczyć.
Mandaryna też budzi emocje - i to jakie
Ogłoszenie udziału Mandaryny wywołało w sieci żywszą dyskusję niż niejedna afera. Część widzów uważa, że piosenkarka i tancerka wchodzi do programu z wyraźną przewagą. "Przecież to jest bardzo NIESPRAWIEDLIWE, ona tancerką jest i ma chyba nawet swoją szkołę taneczną" - czytamy w komentarzach pod ogłoszeniem. Inni ripostują, że TzG wielokrotnie pokazał, iż sceniczne doświadczenie nie przekłada się automatycznie na wyniki na parkiecie.
Nie brakuje też fanów, którzy po prostu cieszą się z jej powrotu na antenę. "Królowa!!!! Będziemy trzymać kciuki, super, że się zdecydowałaś" - napisała jedna z internautek.
Skład nowej edycji wciąż się rozrasta, a Polsat trzyma w zanadrzu kolejne nazwiska. Pytanie, kto jeszcze dołączy do Rosiewicza, Englert i Mandaryny - i kto, tak jak Rosiewicz, nie wytrzyma i wygada się przed oficjalnym ogłoszeniem.






