Finałowy odcinek Rodzinki.pl przyciągnął przed ekrany 424 tysiące widzów. To o połowę mniej niż marcowy szczyt sezonu. TVP wie o tym doskonale - i mimo to zamówiła kolejne odcinki.

Powrót po pięciu latach, który nie zachwycił

Rodzinka.pl wróciła na TVP2 pod koniec lutego po niemal dekadzie nieobecności. Serial, który od 2011 roku bawił miliony Polaków historiami rodziny Boskich, dostał nową szansę - tym razem w reżyserii Patryka Yoki i z dorosłymi już synami Natalii i Ludwika w centrum fabuły.

Entuziazm był na początku spory. Odcinek z 28 marca obejrzało średnio 785 tysięcy widzów - jak podają Wirtualnemedia.pl na podstawie danych Nielsen Audience Measurement. Potem było już tylko gorzej. Finał sezonu, wyemitowany 23 maja, zebrał zaledwie 424 tysiące odbiorców. Przez cały sezon 13 odcinków średnio oglądało 655 tys. widzów, co dało TVP2 udział w rynku na poziomie 5,94 proc. wśród ogółu widowni.

Reżyser tłumaczy zmiany, widzowie nie do końca kupują

Krytycy serialu szybko wytknęli, że nowa odsłona Rodzinki.pl ma inny klimat niż poprzednie sezony. Patryk Yoka nie ukrywa, że zmiany były nieuniknione.

- "Nie mogłem zrobić tego sezonu tak jak poprzednich. Nie jestem w stanie tak samo opowiedzieć tej historii, mając przed sobą już dorosłych ludzi. Nie miałem za bardzo innej drogi" - tłumaczył reżyser w rozmowie z Faktem.

Tomasz Karolak i Małgorzata Kożuchowska wrócili jako Ludwik i Natalia, ale tym razem to ich synowie - w których wcielają się Maciej Musiał, Adam Zdrójkowski i Mateusz Pawłowski - grają pierwsze skrzypce. Widzom podobno brakuje tej starej, familijnej atmosfery, która robiła z serialu sobotni rytuał całych rodzin.

Co ciekawe, słabnące liczby nie zniechęciły decydentów w Woronicza. TVP już planuje produkcję 19. i 20. sezonu serialu. Rodzinka.pl zostaje - pytanie tylko, czy widzowie wrócą w większej liczbie, czy serial będzie stopniowo tracił kolejnych.

Czy nowa formuła w ogóle ma szansę odbudować dawną widownię? Piszcie w komentarzach.