Osiemdziesiąt lat, kusa spódniczka i zero przeprosin. Maryla Rodowicz odpowiedziała krytykom tak, że w sieci aż zahuczało.
Maryla Rodowicz skończyła 80 lat w grudniu ubiegłego roku. Mogłaby spokojnie odcinać kupony od legendy - zamiast tego wciąż koncertuje, dobiera kreacje i, jak widać, walczy z internetowymi moralizatorami. Ostatnio znów założyła sukienkę przed kolana i znów rozpętała dyskusję: czy kobieta w jej wieku powinna tak wyglądać?
Rodowicz kontra komentatorzy: kto ma rację?
Rodowicz nie owija w bawełnę i mówi wprost, że krytyka pod jej adresem to dyskryminacja ze względu na wiek. W wywiadzie dla "Faktu" diwa powiedziała dokładnie to, co myśli. "To jest dyskryminacja kobiet w pewnym wieku. Czemu ktoś ma decydować, ile centymetrów ma mieć spódniczka kobiety w moim wieku?" - grzmiała. I dodała: "To, że moje spódniczki nie mieszczą się w standardach wyobrażeń komentujących, to jest sprawa tych osób, którym to się nie podoba".
Trudno nie przyznać jej racji. Internet lubi pouczać kobiety - im starsze, tym więcej rad słyszą o tym, co wypada, a co nie. Rodowicz ma wyraźnie dość tej całej metryki.
Apel do kobiet: buntujcie się
Rodowicz nie poprzestała na własnej obronie - zaapelowała do wszystkich kobiet, żeby przestały słuchać cudzych opinii na temat swojej garderoby. "Kobiety, wzywam was do zbuntowania się przeciwko takim ocenom. Bądźmy sobą, nawet jeżeli to się nie podoba sąsiadce z bloku" - powiedziała w tym samym wywiadzie dla "Faktu".
To nie pierwszy raz, kiedy gwiazda mówi głośno o tym, że wiek nie powinien wyznaczać granic stylu. Rodowicz od lat słynie z barwnych, bogato zdobionych kreacji scenicznych - i najwyraźniej nie zamierza tego zmieniać ani dla krytyków, ani dla algorytmów.
Jedyne pytanie, które zostaje: czy fani wezmą sobie do serca ten apel? Piszcie w komentarzach, czy Maryla ma rację.




