Kura w lewej ręce, opakowanie przekąsek w prawej, podpis 'przed i po'. ReZigiusz myślał, że to sprytny marketing - internet postanowił inaczej.

Remigiusz 'ReZigiusz' - ponad 5,4 mln subskrybentów na YouTube, własna marka produktów i teraz własny kryzys wizerunkowy. Wszystko przez jedno zdjęcie na Instagramie.

Co dokładnie pokazał?

Influencer wypuścił właśnie linię drobiowych przekąsek o nazwie 'Snacky by reZi' - bitesy do podjadania, nic specjalnego. Problem zaczął się przy sesji zdjęciowej do reklamy. ReZigiusz stanął przed obiektywem z żywą kurą w jednej ręce i gotowym produktem w drugiej. Całość podpisał krótko: 'Przed i po'.

Komentarze posypały się błyskawicznie.

'Okrutny żart', 'Najgorsza reklama ever!', 'Nie trzeba nie jeść mięsa, żeby mieć chociaż jakiś najmniejszy szacunek do zwierząt' - pisali obserwujący na Instagramie influencera. Część krytykowała nie samo jedzenie mięsa, a właśnie formę przekazu: 'Jak masz środki i trochę empatii, to stwórz wegańskie - zwierzęta nie cierpią naprawdę okrutnych męczarni' - czytamy w komentarzach. Ktoś dorzucił złośliwie: 'Brakuje jeszcze: w trakcie'.

Żona ReZigiusza wkroczyła do akcji

Na obronę stanęła Marta, żona influencera. I nie gryzła się w język.

'Dlatego za Ciebie wyszłam. (...) To jest kurczak, a to jest żart. A kurczaka się je. I kurczak składa też jaja do jedzenia i sam też jest do jedzenia. Moja babcia się od tych głupot w grobie przewraca, serio' - napisała Marta w komentarzu pod kontrowersyjnym postem.

Część fanów przyznała jej rację - w końcu mięso drobiowe rzeczywiście skądś pochodzi i reklama pokazuje po prostu prawdę o produkcji żywności. 'Przecież tak wygląda mięso drobiowe zanim trafi na talerze' - argumentowali obrońcy YouTubera.

Tyle że w marketingu liczy się nie tylko prawda, ale też to, jak ją podajesz. I tu zdania są podzielone.

ReZigiusz jak dotąd nie odniósł się do fali krytyki. Czy przeprosi, czy postawi na 'czarny humor i tyle'? Tego nie wiadomo. Jedno jest pewne - 'Snacky by reZi' mają rozpoznawalność, o jakiej niejeden brand manager może pomarzyć. Tyle że niekoniecznie tę właściwą.

Wy jak oceniacie tę reklamę - czarny humor czy jednak przekroczenie granicy?

Zobacz na Instagramie
ReZigiusz
© Instagram
ReZigiusz z żoną
© Instagram
ReZigiusz
© Instagram
ReZigiusz z żoną
© Instagram