Marcin Prokop jedzie na wakacje, a jego miejsce na kanapie śniadaniówki zajmuje... muzyk. Ralph Kaminski po raz pierwszy poprowadzi 'Dzień Dobry TVN' - i już na starcie zabrał głos w sprawie nieobecnego kolegi.

Marcin Prokop jedzie na wakacje, a jego miejsce na kanapie śniadaniówki zajmuje... muzyk. Ralph Kaminski po raz pierwszy poprowadzi "Dzień Dobry TVN" - i już na starcie zabrał głos w sprawie nieobecnego kolegi.

"Marcinku, mam nadzieję, że jesteś zazdrosny"

Ralph Kaminski nie ukrywa, że bawi go ta sytuacja. Zanim jeszcze zdążył usiąść na kanapie u boku Doroty Wellman, zdążył już napisać coś do Prokopa w sieci. "No cóż Marcinku, mam nadzieję, że jesteś zazdrosny, ale nie aż tak bardzo - żebyś mnie nadal lubił" - zażartował muzyk.

Prokop znika z "Dzień Dobry TVN" do końca wakacji. Jego tymczasowym zastępcą został właśnie Kaminski - i to nie był przypadkowy wybór. Według muzyka, pierwotnie padł pomysł, żeby to on i Prokop razem poprowadzili program. Plan jednak szybko upadł. "Był taki pomysł, żebym poprowadził program z Marcinem Prokopem, ale ktoś powiedział, że jakbyśmy razem prowadzili program, to byśmy tak popłynęli, że by TVN zamknęli" - zdradził Kaminski w rozmowie ze stacją.

Wellman jak ciocia. Kaminski przyznaje się do tremy

Kaminski nie udaje, że to pestka. Przyznał wprost, że trema dała znać o sobie - i to porządna. "Zacząłem mieć tremę, bo sobie pomyślałem, jak bardzo to jest poważne. To jest program non-stop na żywo, są różne zmiany, różni goście, różne tematy... Wszystko się może wydarzyć" - mówił muzyk w wywiadzie dla stacji.

Jedno go jednak uspokaja: Dorota Wellman. "Cieszę się, że pani Dorota Wellman będzie mnie prowadziła. Ona mi się kojarzy z taką moją ciocią, będzie trzymała dyscyplinę" - przyznał Kaminski. Wellman jako ciocia trzymająca za rękę debiutującego prezentera - to akurat brzmi jak dobry plan.

Ralph Kaminski jest przede wszystkim muzykiem, nie prowadzącym. Śniadaniówka to zupełnie inny świat niż koncertowa scena - na żywo, bez scenariusza, z gośćmi których nie zawsze się wybiera. Czy odnajdzie się w tym formacie tak dobrze, jak za mikrofonem? Zobaczymy. Fani już trzymają kciuki - a Prokop podobno też ogląda.