Kino, dobry film, powrót do domu - i nagle kilka godzin zwijania się z bólu. Rafał Maślak trafił na SOR i dowiedział się, że musi jak najszybciej iść pod nóż.
Mister Polski 2014 nie spodziewał się, że zwykły wieczór filmowy zamieni się w szpitalną noc. Rafał Maślak sam przyznał fanom, że ból był nie do zniesienia.
Co dokładnie się wydarzyło?
Maślak był na premierowym seansie filmu "Odyssea" - i był zachwycony. Tuż po powrocie do domu zaczął jednak odczuwać ostry ból brzucha, który nie odpuszczał przez całą noc. "Byłem wczoraj na 'Odyssei' i wieczór zakończył się fantastycznie, bo film okazał się perfekcyjny. Po powrocie do domu niestety zaczęła się moja odyseja bólu. Wiłem się całą noc, trzymając za brzuch" - napisał na Instagramie.
Gdy ból przekroczył granicę wytrzymałości, razem z bliskimi pojechał na izbę przyjęć. Lekarze szybko postawili diagnozę: konieczne jest pilne usunięcie wyrostka robaczkowego. "Nad ranem już nie wytrzymałem i pojechaliśmy na SOR. No i cóż... przede mną zabieg operacyjny wyrostka. Czuję się już dobrze na przeciwbólowych. Leżę więc grzecznie i czekam na zabieg. Trzymajcie kciuki! Wasz Rafaeusz" - dodał model.
Fani reagują, Maślak czeka na salę operacyjną
Post zebrał lawinę komentarzy - obserwatorzy przesyłają słowa wsparcia i trzymają kciuki za szybki powrót do zdrowia. Zapalenie wyrostka to wprawdzie rutynowy zabieg, ale każda operacja to operacja - szczególnie gdy trafia się na nią prosto z kina.
Maślak jest znany z tego, że nie ukrywa trudnych momentów przed fanami. Wcześniej informował ich m.in. o pobycie córki Michaliny w szpitalu. Tym razem to on sam trafił pod kroplówkę.
Żona Kamila i dwójka dzieci - Maksymilian i Michalina - na pewno czekają, aż tata wróci do domu w jednym kawałku. Trzymamy kciuki razem z resztą internetu.
Zobacz na Instagramie








