Rafał Maserak, który od kilku dni siedzi w fotelu sędziego "Tańca z gwiazdami", żyje w permanentnym pędzie. Ale odkrył sposób, aby się nie spalić - i sam to właśnie wyznał.

Jutro rusza nowy sezon "Tańca z gwiazdami", a Rafał Maserak przechodzi zmianę. Po latach jako tancerz (dwa razy triumfator - z Anną Muchą i Julią Kamińską) zasiadł za stołem sędziowskim. 42-latek jednak nie odpuszcza. Nawet jeśli myślisz, że ma teraz więcej wolnego - myl się.

Odpoczynek dopiero w styczniu

Maserak przyznał w rozmowie z "Twojego Imperium", że na prawdziwy odpoczynek czeka zazwyczaj do nowego roku. "W świecie artystycznym na prawdziwy odpoczynek jest czas w zasadzie tylko po edycji jesiennej. Zazwyczaj wolniejszy moment znajduję dopiero w styczniu" - powiedział. Wtedy w branży panuje spokój, nic wielkiego się nie dzieje. Ale on nie siedzi bezczynnie.

Syn i podróże - jego motor

Przeciwwagą dla intensywnej pracy jest dla niego życie prywatne. Od marca 2020 roku wychowuje syna Leonarda, a spędzanie czasu z chłopcem to dla niego priorytet. "Spędzanie czasu z moim synem i wspólne poznawanie świata. Uwielbiam z nim podróżować, pokazywać mu najróżniejsze, piękne zakątki - zarówno w Polsce, jak i na świecie. Bardzo dużo też czytamy" - wyznał. Przyjście Leonarda na świat było dla niego przełomem. "Była to zmiana wyłącznie na lepsze, w najbardziej pozytywny i piękny sposób, jaki mogłem sobie wymarzyć" - dodał.

"Bez sportu nie widzę sensu życia"

Ale kluczem do jego równowagi okazuje się sport. Choć już nie startuje w zawodach tanecznych, dba o formę jak nikt inny. "Sport jest dla mnie niezwykle ważny! Dla tancerza czy sportowca, który przeszedł na taką 'emeryturę' - aktywność fizyczna to kwestia podtrzymania formy i ogólnej sprawności" - powiedział. Bez tego widzi czarny scenariusz: "Gdybym nic nie robił, mój organizm mógłby się po prostu rozsypać. Bez sportu nie widzę dla siebie sensu życia".

Jego nową "zajawką" jest padel - coraz bardziej popularna dyscyplina. Maserak przyznaje, że to dla niego idealne połączenie. "Wchodzisz na kort i natychmiast zapominasz o wszystkim, co dzieje się dokoła. Cały organizm zaczyna funkcjonować na najwyższych obrotach. Po takim treningu człowiek czuje się tak, jakby wręcz unosił się nad ziemią" - wyjawił.

Tak więc Maserak ma przepis na życie w równowadze: praca w "Tańcu z gwiazdami", czas z synem, podróże, czytanie i padel na korcie. Nie są to "wolne przebiegi" - to jego sposób na przetrwanie w show-biznesie bez spalenia się doszczętnie.