Przemysław Branny nie żyje. Aktor krakowski, przez 33 lata związany z Teatrem Bagatela, miał 55 lat. Wiadomość o jego śmierci teatr przekazał w emocjonalnym oświadczeniu na mediach społecznościowych.

# Przemysław Branny - aktor, który śpiewał dla Rubika

Teatr Bagatela ogłosił śmierć swojego aktora słowami pełnymi bólu. "Z niewysłowionym smutkiem piszemy, że odszedł od nas wybitny aktor - Przemysław Branny" - czytamy w poście na Facebooku teatru. Rodzina sceny straciła nie tylko artystę, ale też człowieka, który był mężem, ojcem, bratem i przyjacielem.

"Przemek: Mąż. Tato. Brat. Przyjaciel. Kolega. Aktor. Napisać, że będziemy tęsknić, to banał" - dodał teatr, kierując wyrazy współczucia do najbliższych Brannego.

Kim był Przemysław Branny?

Przemysław Branny urodził się 24 grudnia 1970 roku. Absolwent Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie (1993) przez całą karierę pozostał wierny swojemu miastu - współpracował z Teatrem STU, Teatrem Ludowym w Nowej Hucie i kabaretem Loch Camelot. Od 1993 roku - czyli od ponad trzech dekad - był twarza Teatru Bagatela.

Jeśli chodzi o osiągnięcia, już podczas studiów wykazał się talentem. W 1993 roku otrzymał II Nagrodę i Nagrodę Publiczności na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. To był dopiero początek.

Głos hitu "Niech mówią, że to nie jest miłość"

Szerokiej publiczności Branny był znany przede wszystkim ze współpracy z kompozytorem Piotrem Rubikiem. Zaśpiewał jako solista w "Tu es Petrus" i - co stało się jego wizytówką - wyśpiewał wraz z Olgą Szomańską piosenkę "Niech mówią, że to nie jest miłość". Ten utwór przyniósł mu rozpoznawalność poza środowiskiem teatralnym.

Aktor nie ograniczał się tylko do sceny. Występował także przed kamerą - współpracował z reżyserem Kazimierzem Kutza i zagrał w serialach "Pierwsza miłość" oraz "Na dobre i na złe".

Wspomnienia z teatru

Teatr Bagatela, kierując się do rodziny Brannego, podkreślił, że Przemek był "utalentowanym Pięknym Człowiekiem". Te słowa zdają się podsumowywać, jak wielu współpracowników go zapamiętało - nie tylko jako aktora, ale jako osobę, która wnosiła coś więcej do każdego projektu.

Smierć Brannego to strata dla krakowskiego środowiska artystycznego, które straciło człowieka, który przez trzy i pół dekady budował tamtejszą scenę teatralną.