Pięć dyplomów, pięć edycji Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi i koniec. Aleksandra Popławska podjęła decyzję, której fani się nie spodziewali.
Pięć dyplomów, pięć edycji Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi i koniec. Aleksandra Popławska podjęła decyzję, której fani się nie spodziewali.
Stres nie do zniesienia - Popławska rezygnuje z roli mentorki
Aleksandra Popławska przez lata towarzyszyła swoim studentom podczas jednego z najważniejszych momentów w ich aktorskim życiu - dyplomowych pokazów na Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi. Tegoroczna edycja była jednak ostatnią, w której wzięła udział w tej roli. Powód? Napięcie, które towarzyszy konkursowi, okazało się zbyt duże nawet dla doświadczonej aktorki.
"Jestem tu z piątym moim dyplomem i ostatnim, bo jednak taki stres związany z tym, że jest to konkurs, że to jest taki moment ważny w życiu studentów, bo od tego też zależy, ich 'być albo nie być', jest tak silny, że ja odpadam już po prostu" - powiedziała Popławska w rozmowie z magazynem "Co za tydzień".
Nie trzeba długo szukać, skąd ta wrażliwość. Aktorka doskonale pamięta własny stres z czasów studenckich. "Na drugim roku u pana Jana Szurmienia zagrałam w takiej sztuce, 'Sztukmistrz z Lublina'. Nic nie pamiętam, bo to był taki stres, że właściwie wiem, że się skończyło. Tylko ocknęłam się na oklaskach" - wspominała w tym samym wywiadzie.
Kim jest Aleksandra Popławska i dlaczego warto o niej pamiętać?
Aleksandra Popławska to absolwentka Wydziału Aktorskiego krakowskiej PWST we Wrocławiu, od lat związana z warszawskim Teatrem Rozmaitości. Szeroka publiczność poznała ją dzięki serialom takim jak "Przyjaciółki", "Wataha", "Belfer" czy "Szadź". W 2023 roku wzięła ślub z aktorem Markiem Kalitą - para jest razem od wielu lat i ma córkę Antoninę.
Co ciekawe, aktorstwo to w rodzinie Popławskich tradycja. Młodsza siostra Aleksandry, Magdalena Popławska, również wybrała ten zawód.
Rangę festiwalu, z którego Popławska się wycofuje, podkreślają sami uczestnicy. Jedna z nich, Julia Piotrowska, przyznała w rozmowie z "Co za tydzień": "Ja osobiście na ten festiwal czekałam trzy lata. Jest to takie zwieńczenie naszej edukacji, no i możliwość zobaczenia studentów z innych szkół w jednym mieście, co jest w ogóle nieocenioną szansą".
Popławska nie zamknęła drzwi do pracy pedagogicznej na zawsze - po prostu ten konkretny format okazał się dla niej za duży. Rozumiecie ją czy uważacie, że stres to część zawodu? Piszcie w komentarzach.




