Siedem sztuk, niektóre grane od piętnastu lat, dwieście spektakli rocznie. Cezary Żak policzył to wszystko na głos - i powiedział stop.

Aktor znany z "Miodowych lat" i reaktywowanego "Rancza" powiedział w wywiadzie dla Radia Złote Przeboje coś, czego fani się nie spodziewali. Nie narzeka na brak pracy - narzeka na nadmiar tej samej pracy od lat.

"Czuję się zmęczony tym zawodem"

Cezary Żak gra w teatrze regularnie od dekad, a jego repertuar od lat pozostaje niemal niezmieniony. W rozmowie z Radiem Złote Przeboje przyznał wprost: "Ja się czuję zmęczony tym zawodem. Ten zawód nie sprawia mi już aż takiej radości, szczególnie teatr."

Nie chodzi jednak o całkowite odejście z branży. Aktor sprecyzował: "Ja się chcę wycofać z teatru, nie z filmu. I to z teatru, jeśli chodzi o aktorstwo. Jeżeli będę miał propozycję reżyserowania w teatrze, to absolutnie będę to robił."

Czyli - koniec grania, ale nie koniec teatru. Ciekawy plan.

Za pięć lat pożegna deski sceny

Żak zdradził też konkretny horyzont czasowy. "Nie chcę w teatrze już grać za 5 lat. I to też nie jest tak, że ja jakby odetnę to w jeden dzień, bo to się nie da w teatrze. Tak, nie przyjmuję już propozycji w tej chwili" - powiedział w tym samym wywiadzie.

Jego frustracja jest zrozumiała. Jak sam wyliczył, gra około 200 spektakli rocznie, a niektóre sztuki towarzyszą mu od ponad piętnastu lat. "Patrzę, młodzi aktorzy robią kolejną sztukę i czytam za trzy miesiące kolejną sztukę. A ja mam siedem sztuk" - przyznał.

Przed laty Żak miał zupełnie inne kłopoty - po szkole teatralnej przez długi czas nie mógł znaleźć pracy w zawodzie i zarabiał w inny sposób. W rozmowie z magazynem "Ikar" wspominał: "Czułem, że stoję w miejscu." Dziś problem jest odwrotny: zbyt dużo tej samej pracy przez zbyt długi czas.

Aktor wrócił niedawno na plan reaktywowanego "Rancza" - serial po wieloletniej przerwie znów wchodzi do produkcji. Ekranowy Karol Krawczyk wciąż ma więc zajęcie przed kamerą. Teatr to jednak inna historia.

Czy fani pożegnają Żaka ze sceny z żalem, czy rozumieją tę decyzję? Dajcie znać w komentarzach.