Piotr Klimczak miał 41 lat i trzy lata małżeństwa za sobą, gdy rak trzustki go zatrzymał. Jego żona, modelka Brygida Naumowicz-Klimczak, ujawniła teraz szczegóły pogrzebu - i ostatnią wolę męża dotyczącą tego, jak chce być odprowadzony.
Restaurator odszedł w nocy z 4 na 5 czerwca 2026 roku. Warszawa pożegna go już w poniedziałek.
Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb?
Uroczystości odbędą się 15 czerwca o godzinie 10:30 w Domu Pogrzebowym Służew przy ul. Fosa 19a w Warszawie. Po ceremonii żałobnicy przejdą na Cmentarz Wilanowski. Rodzina przekazała też jasną prośbę: kondolencji podczas ceremonii składać nie będzie.
Piotr miał własne zdanie co do tego, jak chce być pożegnany. Rodzina ujawniła jego ostatnią wolę: goście mają pojawić się w strojach eleganckich, ale nie w pełni czarnych. Kwiaty są mile widziane - bo Klimczak je kochał.
"Zgodnie z wolą Piotra prosimy o strój elegancki, jednak nie w pełni czarny. Piotr kochał kwiaty, więc będą one mile widziane. Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji" - przekazała rodzina.
Brygida napisała słowa, które trudno czytać bez łez
To żona jako pierwsza poinformowała o śmierci Piotra w mediach społecznościowych. 10 czerwca wróciła z kolejnym wpisem na Instagramie - tym razem bez oficjalnego tonu, za to z całą prawdą o ich ostatnich wspólnych dniach.
Napisała o przysiędze złożonej trzy lata temu i o tym, że choroba zatrzymała ich życie w połowie biegu.
"Dokładnie trzy lata temu obiecaliśmy sobie miłość, póki śmierć nas nie rozłączy. Odszedłeś, lecz w moim sercu na zawsze pozostaniesz. Żyliśmy bardzo intensywnie, do momentu aż choroba nas zatrzymała. Ostatnie tygodnie były trudne, ale jednocześnie pełne czułości i prawdy" - napisała Brygida Naumowicz-Klimczak na Instagramie.
I jedno zdanie, które jej obserwatorzy zapamiętają długo: "Zapytałeś mnie: 'Czy umówisz się ze mną na buziaczka i maliny?' Umawiam się. Zawsze."
Trudno o mocniejsze pożegnanie.
Jeśli chcesz być na pogrzebie - zanotuj: 15 czerwca, godz. 10:30, Dom Pogrzebowy Służew, Warszawa. I pamiętaj o kwiatach.





