Edyta Pazura nie owijała w bawełnę: szwagrów widziała parę razy w życiu. Tymczasem Cezary i Radosław właśnie stanęli razem przed kamerą - po raz pierwszy w historii Teatru Telewizji.
Siedem lat różnicy, te same szkoły, ten sam zawód - i przez lata praktycznie zero wspólnych projektów. Bracia Pazurowie zawsze budzili pytania: czy naprawdę są sobie tak bliscy, jak rodzina powinna być?
Edyta Pazura powiedziała to, czego nikt nie chciał powiedzieć
Trzecia żona Cezarego nie zostawiła złudzeń. Zapytana o kontakty ze szwagrem Radosławem i jego żoną Dorotą Chotecką, odpowiedziała bez ogródek: "Widziałam ich parę razy w życiu, więc ciężko mówić o kontakcie". Tyle. Żadnych dyplomacji.
Chotecka ze swojej strony tłumaczyła sytuację w rozmowie z "Faktem": "Nie możemy się spotykać, bo w tym zawodzie z nikim się nie spotykamy. Aktorzy w ogóle się nie spotykają. Po pierwsze dlatego, że nie mamy czasu. Jeżeli ktoś gra w filmach, w serialach, programach, to kręci od godziny 6:40, potem są wywiady, ramówki czy gra się w teatrze". Brzmi przekonująco - ale fani i tak spekulowali, że chodzi o coś więcej niż napięty grafik.
Co ciekawe, spoiwem między braćmi były przez lata głównie sprawy rodzinne. Cezary jest ojcem chrzestnym córki Radosława, Klary. A gdy zdrowie rodziców zaczęło szwankować - mama Pazurów odeszła w 2023 roku, ojciec rok później - właśnie to zbliżyło braci do siebie. "Rozmawiamy też o moich rodzicach, którzy są w nie najlepszej formie. Opiekujemy się nimi rodzinnie, więc to są tematy i wreszcie możemy się nagadać" - mówił Cezary w wywiadzie dla Plejady.
Wspólny spektakl i wyznanie, które rozbroiło fanów
Jesienią 2020 roku Cezary opublikował w mediach społecznościowych nagranie, które zelektryzowało wszystkich obserwujących. Bracia ogłosili wspólny spektakl w ramach Teatru Telewizji - i to był pierwszy raz, gdy oficjalnie sparowano ich przed kamerą.
"Ściągam nakrycie głowy, bo chylę czoła przed moim bratem Radosławem. Po raz pierwszy sparowano nas razem przed kamerą i wreszcie mogę zagrać z bratem. Tyle lat na to czekałem" - mówił wzruszony Cezary. Radosław szybko sprowadził go na ziemię: "Czarujący Czaruś... Przecież już graliśmy ile razy... No, ale nie w Teatrze Telewizji".
Przy okazji Cezary zaprosił brata na swój kanał YouTube - i przyznał szczerze, że przez lata omijał pytania fanów właśnie o relację z Radkiem, bo nie wiedział, co odpowiedzieć.
Obaj wychowali się w Niewiadowie w Łódzkiem. Radosław od zawsze patrzył na starszego brata jak na wzór - skończył to samo liceum co Cezary, potem poszedł na aktorstwo do łódzkiej Filmówki. Dziś każdy z nich ma za sobą solidną karierę, choć to Cezary pozostaje twarzą bardziej rozpoznawalną dla szerokiej publiczności.
Czy wspólny spektakl to początek nowego rozdziału w relacji braci - czy tylko jednorazowy projekt? Napisz w komentarzu, czy chciałbyś częściej oglądać Pazurów razem na ekranie.




