Dorota Chotecka zagrała Radosławowi Pazurze psikusa w restauracji. Gra o wakacjach wydawała się niewinnym zabawianiem czasu, aż do momentu, gdy padła kwota pięćdziesiąt tysięcy złotych - i okazało się, że aktor nie miał żadnego wyboru.
# Chotecka przygotowała grę
Dorota Chotecka postanowiła sprawdzić mężowi nerwów. Podczas posiłku w restauracji wpadła na pomysł gry internetowej o wakacjach i natychmiast wciągnęła w nią Pazurę. "Mam świetną grę, taką w internecie widziałam, o wakacjach" - zaczęła aktorka, wyciągając dwie karteczki.
Mechanika była prosta - aktor miał wybierać między dwiema opcjami. Radosław, nieco sceptycznie, zgodził się zagrać. Nie wiedział jednak, że na obu kartkach napisane było "egzotyka". Pazura faktycznie nie miał żadnego wyboru.
# "Za pięćdziesiąt tysięcy?!"
Gra potoczyła się dalej - hotel zwykły czy "łał", czyli luksus. Pazura wybrał na ślepo. Ale ostatnie pytanie wprawiło go w osłupienie. "Za pięćdziesiąt tysięcy czy za piętnaście tysięcy?" - zapytała Chotecka.
"Chotesia błagam cię, no, no za 50 tysięcy? Proszę cię. No to jest gra?" - nie dowierzał aktor, wyraźnie zmieszany. Wybrał kartkę - oczywiście z kwotą pięćdziesiąt tysięcy. W tym momencie Pazura nie krył poruszenia, a jego żona triumfowała: "No co, będziesz bulił!".
Chotecka udostępniła całą scenę w mediach społecznościowych razem z komentarzem: "To naprawdę było, czy tylko gra?! To jak, honorowo? Przecież nikt nikogo nie zmuszał do gry". Filmik ma charakter czysto humorystyczny, choć fani zastanawiają się, czy tym razem małżeństwo faktycznie szykuje się na egzotyczną wycieczkę za sporą kwotę.
Co na to Pazura? Aktor pozostał w milczeniu, ale jego mina na nagraniu mówi sama za siebie.



