Dorota Chotecka stanęła przed wyjątkowym wyzwaniem. Na premierze filmu 'Mistyczka' poruszona aktorka przyznała, że długo czekała na możliwość wcielenia się w Alicję Lenczewską - i że przez całą pracę na planie towarzyszył jej niepokój o efekt końcowy.

# Chotecka rozprawiła się z niepokojem

Dorota Chotecka to jedna z najpopularniejszych aktorek w Polsce, a jej portfolio pełne jest cenionych ról. Tym razem stanęła jednak przed zadaniem, które wymagało od niej otworzenia się na całą duszę.

W czwartkowe popołudnie na premierze filmu "Mistyczka" aktorka przyznała, że praca nad rolą Alicji Lenczewskiej była dla niej niezwykle intensywna. "Oddaję Alicję dla wszystkich. Marzyłam o tej chwili, żeby ją oddać, bo się naprawdę bardzo bałam czy wykonałam swoje zadanie" - powiedziała w rozmowie z portalem Opoka.

Pazura przy jej boku

Radosław Pazura nie mógł zabraknąć na premierze swojej żony. Dumny mąż pozował do zdjęć fotoreporterów, wspierając Dorotę w tym ważnym dla niej momencie. Para pokazała się razem przed kamerami, co od razu wzbudziło zainteresowanie fanów.

Chotecka nie szczędziła słów pochwały dla całej ekipy, z którą pracowała. "Była to bardzo ciężka, ale piękna podróż, którą razem ze wszystkimi na planie przeżywałam i bardzo dziękuję, że mogłam oddać całą swoją duszę i otworzyć serce w tym filmie" - podkreśliła.

Fani zachwyceni

Wieści z premiery szybko dotarły do internautów. Pod zdjęciami Choteckiej na Instagramie pojawiły się komentarze pełne uznania dla jej talentu. "Fenomenalnie zagrana rola", "Fantastycznie", "Ta rola to po prostu majstersztyk" - pisali fani, którzy czekali na moment, by zobaczyć film w całości.

Jeden z komentujących nawet przyznał, że miał okazję pracować z Dorotą na planie i był pod wrażeniem jej głębi artystycznej: "Oglądając film na pokazie przedpremierowym, jestem pod ogromnym wrażeniem Pani talentu. Wspaniała, głęboka i niezwykle poruszająca kreacja!"

Czy lęki Choteckiej okazały się bezpodstawne?

Film "Mistyczka" z pewnością będzie okazją do sprawdzenia, czy obawy aktorki były uzasadnione. Fani już czekają na moment, gdy będą mogli ocenić jej pracę w pełnej wersji produkcji.