Iwona Pavlović żałuje, że nigdy nie zatańczyła w 'Tańcu z gwiazdami' jako uczestniczka. Teraz jurorka ujawniła, z którymi profesjonalnymi partnerami najchętniej weszłaby na parkiet - jeśli by się taka szansa nadarzyła.

Maserak i Jeschke. Te dwa nazwiska Pavlović wybrała bez wahania

Iwona Pavlović przez dwie dekady obserwuje z fotela jurorskiego każdy ruch na parkiecie 'Tańca z gwiazdami'. Niedawno w rozmowie z RMF FM była pytana, z którym z profesjonalnych tancerzy najchętniej zatańczyłaby, gdyby miała taką możliwość. Odpowiedź przyszła natychmiast i bez zastanowienia.

"Ten tancerz siedzi obok mnie, bo to Maserak. Najchętniej z nim. Drugi to Jacek Jeschke, ale on już jest teraz choreografem. Koniec, moja lista na tych dwóch tancerzach się kończy" - powiedziała jurorka w rozmowie z radiem.

Wybór nie jest przypadkowy. Maserak przez lata zasiadał tuż obok niej przy stole sędziowskim, a Jeschke przez wiele lat był jednym z najpopularniejszych tancerzy programu. Obaj znani są z profesjonalizmu i kunsztu tanecznego - dokładnie to, co najbardziej ceni sobie Pavlović.

Wiek to nie wymówka, ale realność. Pavlović zna swoje granice

Choć jurorka czasami pozwala sobie na spontaniczne taneczne pokazy zza stołu, sama przyznaje, że profesjonalny udział w sezonie 'Tańca z gwiazdami' byłby dla niej za wiele. Ma 64 lata i nie kryje się z tym faktem - wręcz przeciwnie, podchodzi do tematu z otwartością i dużym dystansem.

"Naprawdę wytańczyłam się już całe swoje życie. Kocham taniec i pozwalam sobie czasami na jakieś wyjście, ale no wiadomo - ja już nie tańczę profesjonalnie. Jak tańca się nie trenuje, to już się nie tańczy tak świetnie" - mówiła w radiu. Dodała, że choć zna wszystkie kroki, zarówno podstawowe, jak i zaawansowane, fizycznie i mentalnie to już nie to samo co w młodości.

"Mało osób w moim wieku pozwala sobie w ogóle już na taniec. Oczywiście, że ja znam wszystkie kroki i wszystko umiem, natomiast nie oszukujmy się - to się zmienia" - stwierdziła Pavlović.

Paradoks? Rok temu, podczas obchodów 20-lecia 'Tańca z gwiazdami', jurorka wyznała przed kamerami, że zawsze żałowała, iż nigdy nie miała okazji zatańczyć na parkiecie jako uczestniczka. Jednocześnie podkreśliła, że cieszy się rolą eksperta przy stole. "Kiedy rozpoczął się 'Taniec z gwiazdami', tak bardzo żałowałam, że mam tyle lat, ile mam. Tak bardzo chciałam zatańczyć na tym parkiecie. Na szczęście obecne tu osoby wybrały mnie na sędziego i moja bajka z tańcem dalej trwa" - mówiła wówczas.

Dziś Pavlović zdaje sobie sprawę, że jej rola w programie jest właściwie idealna - może czerpać radość z tańca bez obciążenia profesjonalnych wymagań. Czasami wybiera się nawet poza stół sędziowski, by pokazać uczestnikom, jak powinien wyglądać konkretny ruch. To dla niej wystarczające spełnienie tanecznej pasji, którą żywi od dziesięcioleci.