Pascal Brodnicki wrócił. Po latach nieobecności w mediach polsko-francuski kucharz zasiadł w fotelu jurorskim MasterChef obok Magdy Gessler - i już na fali powrotu zabrał głos na temat zdrowia. Jego stwierdzenie może zabrzmieć zaskakująco: to, co powinniśmy jeść, tkwi już w naszych lodówkach.
# Pascal wrócił z receptą na zdrowie
Pascal Brodnicki to postać, którą wielu z nas znało z pierwszej połowy 2000-tych. "Pascal: Po prostu gotuj!" na TVN-ie to był hit - kucharz prowadził program przez ponad pięć lat, aż do 2009 roku. Potem? Cisza. Brodnicki zniknął z mediów, zajmował się innymi projektami, a polska telewizja zapomniała o jego istnieniu.
Aż do teraz.
Wrócił w zupełnie nowym kontekście - jako juror w "MasterChef", gdzie opiniuje dania uczestników obok doświadczonej Magdy Gessler. I choć powrót do show-biznesu zawsze niesie ze sobą wiele emocji, Brodnicki postanowił skupić się na czymś innym niż tylko ocenianie potraw.
Kiszonki to nie tylko babciutkowe wspomnienia
Brodnicki jest przekonany, że Polacy posiadają w swoich kuchniach coś, co warto docenić. Podczas rozmowy z redakcją wyjawił, że jest pod wrażeniem tego, jak popularne są na całym świecie produkty, które my mamy od pokoleń. "Są mega zdrowe i stały się modne na całym świecie, a my je mamy od lat, bo nasze babcie i dziadkowie robili kiszonki. To jest skarb pod względem doświadczenia kulinarnego, ale też dla naszego zdrowia" - przyznał kucharz.
Chodzi oczywiście o kiszonki - ten niezawodny element polskiej kuchni, który przez lata był postrzegany jako passe, a teraz przeżywa renesans w fitnesowych dietach i na całym świecie. Kraut, ogórki, papryka - wszystko to, co nasze babcie przygotowywały na zimę, okazuje się być prawdziwym złotem.
Brodnicki nie kryje entuzjazmu. Produkty fermentowane zawierają probiotyki, wspomagają trawianie i system immunologiczny. To nie jest żadna nowoczesna rzecz - to nasza tradycja, którą teraz świat "odkrywa" na nowo.
Co dalej z powrotem jurorskiego kucharza?
Powrót Pascala do telewizji to sygnał, że show-biznes szykuje się na zmianę. MasterChef potrzebuje nowych energii, a kucharz z 20-letnim doświadczeniem ma co powiedzieć młodym pokoleniom. Czy to oznacza, że zobaczymy go w kolejnych sezonach? Czy może pojawią się nowe projekty kulinarne? Na razie możemy tylko czekać i liczyć, że słowa Pascala o zdrowiu i tradycji do kogoś dotrą.
Jedno jest pewne - kiszonki nigdy nie wyglądały tak dobrze w oczach profesjonalnego kucharza.




