Od wysłania formularza do ślubu - trzy miesiące. Oliwia Ciesiółka przyznaje dziś, że to był za krótki czas, żeby być gotową na cokolwiek.

Oliwia Ciesiółka z 4. edycji Ślubu od pierwszego wejrzenia przez lata unikała rozliczania się z tym, co wydarzyło się w programie. Teraz, sześć lat po rozstaniu z Łukaszem Kuchtą, mówi wszystko wprost - w Pudelek Podcast.

Trzy miesiące od formularza do ślubu

Oliwia Ciesiółka wzięła ślub z Łukaszem Kuchtą zaledwie trzy miesiące po wysłaniu zgłoszenia do programu. Sama ocenia dziś, że to stanowczo za mało czasu - i używa jednego słowa: błyskawicznie. Droga do programu zaczęła się niewinnie - od formularza, po którym przyszły spotkania z psychologami i innymi specjalistami.

"Pytania były bardzo różne. Pytali m.in. o rodzinę, o przeszłe związki, o preferencje, o to, czy mamy dzieci. Tych formularzy było bardzo dużo" - wylicza uczestniczka w podcaście. Brzmi profesjonalnie. A jednak na końcu tej procedury czekał ją ślub z obcym człowiekiem, do którego - jak sama przyznaje - nie była gotowa.

"To było takie irracjonalne" - podsumowuje Oliwia.

Przyznała rację widzom, którzy ją krytykowali

Oliwia Ciesiółka otwarcie przyznaje, że przez lata widzowie zarzucali jej niedojrzałość - i że dziś się z nimi zgadza. To rzadka chwila szczerości, bo po rozstaniu z Łukaszem para toczyła medialną wojnę przez niemal dwa lata. Dopiero od 2022 roku napięcie między nimi wyraźnie opadło.

"Podpisuję się pod tym. I tak jak powiedziałam, nie miałam zasobów, żeby wziąć udział w takim formacie" - mówi 31-latka w podcaście, odnosząc się do zarzutów widzów.

Co ciekawe, w kwietniu 2026 roku Oliwia i Łukasz - rodzice wspólnego dziecka - pojawili się razem publicznie, ku zaskoczeniu fanów. Uczestniczka tłumaczyła wtedy, że ze względu na dobro pociechy oboje postanowili ułożyć sobie relację na nowo. Teraz w podcaście dodaje kolejny element układanki: być może gdyby miała więcej czasu na decyzję, cała historia potoczyłaby się inaczej.

Czy to znaczy, że Ślub od pierwszego wejrzenia skazuje uczestników na porażkę już w momencie rekrutacji? Oliwia nie idzie tak daleko - ale jej słowa mówią sporo. Co o tym myślicie?