Paryż, korty Rolanda Garrosa, sobotni finał - i Monika Olejnik na trybunach z okularami przeciwsłonecznymi. Nie plotki, nie spekulacje - dziennikarka sama pokazała zdjęcia.

Spakowała walizki i poleciała

Monika Olejnik jest miłośniczką tenisa - to żaden sekret. Ale że wsiadzie w samolot i poleci do Paryża specjalnie na finał wielkoszlemowy? To już zaskakuje bardziej. Gdy Maja Chwalińska awansowała do finału French Open, dziennikarka TVN24 nie zastanawiała się długo.

Na jej Instagramie pojawiły się zdjęcia i krótkie wideo prosto z kortów Rolanda Garrosa. Olejnik w jasnej sportowej kurtce, letniej białej sukience i ciemnych okularach - stylizacja skrojona pod jedną ze stolic mody. Wyglądała jak ktoś, kto wie, po co tam jedzie.

Finał Chwalińska przegrała z Mirrą Andriejewą. Mimo to atmosfera na kortach była wyjątkowa - a Olejnik kibicowała do końca.

Co napisała po meczu

Po finale dziennikarka zabrała głos na Instagramie. Wpis nie pozostawia wątpliwości co do jej stosunku do polskiej tenisistki.

"Maja rozkochała w sobie Polskę, Paryż i tenisowy ŚWIAT! Dokonała niezwykłego wyczynu, krok po kroku zdobyła finał i 2. miejsce @rolandgarros To wielki sukces @majachwalinska jest odkryciem, niesamowitą dziewczyną, która pokazała moc, ambicje i magię. Uwielbiam serial Maja w Paryżu" - napisała Olejnik pod zdjęciami z Paryża.

Post zalały komentarze fanów tenisa. Kilka tysięcy polubień w kilka godzin.

Czy to znaczy, że Olejnik będzie regularnie pojawiać się na kortach przy Chwalińskiej? Wimbledon już w lipcu - czekamy na kolejne walizki.