Maria Jeleniewska powiedziała swoje. Teraz Kuba Nowosiński mówi swoje. I żadne z nich nie zamierza odpuścić.

Rozstanie zwyciężczyni polskiej edycji Tańca z Gwiazdami i jej byłego narzeczonego Kuby Nowosińskiego ciągnie się w mediach od tygodni. Żadna ze stron nie wyjaśniła jasno, co się stało - a internet szybko wypełnił tę lukę własnymi teoriami. Wśród nich pojawiła się ta najbardziej medialna: zdrada.

Jeleniewska zaprzeczyła. Nowosiński nie pozostał dłużny

Maria Jeleniewska zareagowała na plotki twardo i bez owijania w bawełnę. "To nieprawda. Nic takiego nie miało miejsca. Ja nie zdradziłam mojego partnera" - oświadczyła w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Przy okazji dała do zrozumienia, że według niej to właśnie Nowosiński miał szerzyć wersję sugerującą jej niewierność. "Nie zgadzam się na to, żeby kłamstwo było narzędziem budowania własnej wartości" - dodała dosadnie.

Były narzeczony influencerki długo milczał. Teraz jednak postanowił zabrać głos - i zrobił to równie ostro.

Co dokładnie powiedział Nowosiński?

Kuba Nowosiński opublikował oświadczenie, w którym odciął się od wersji wydarzeń przedstawionej przez Jeleniewską. "Wobec fali publicznych insynuacji na mój temat zmuszony jestem postawić jasną granicę. Nie zamierzam wchodzić do oktagonu i brać udziału w internetowych igrzyskach. Nie ma jednak mojej zgody na budowanie narracji opartej na kłamstwach" - napisał.

Influencer nie ukrywał rozczarowania postawą swojej eks. "Szacunek do drugiej strony oraz branie odpowiedzialności za własne słowa i czyny wymagają dojrzałości" - stwierdził. Zaapelował też o zakończenie sporu - zarówno w sieci, jak i prywatnie. Na koniec dorzucił zdanie, które w kontekście całej tej wymiany brzmi szczególnie: "Doświadczyłam rażącego, nieakceptowalnego braku lojalności, której nie da się przypudrować żadnym medialnym spektaklem".

Perspektywy obu stron są - delikatnie mówiąc - rozbieżne. Ona mówi o kłamstwie szerzonemu przez niego. On mówi o braku lojalności z jej strony. I żadne z nich nie zamierza powiedzieć wprost, o co konkretnie chodzi.

Fani Jeleniewskiej śledzą całą sprawę z wypiekami na twarzy - a komentarze pod postami obojga nie pozostawiają wątpliwości, że internet już wybrał swoją stronę. Tylko którą?