Szczyt NATO w Ankarze, kamery z całego świata, a polski prezydent mówi po angielsku. Ekspertka językowa Arlena Witt przesłuchała każde słowo i ma wyrok.
Karol Nawrocki pojawił się w Ankarze na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego razem z małżonką. Rozmawiał z Donaldem Trumpem, Wołodymyrem Zełenskim i dziennikarzami z całego świata - po angielsku. I to właśnie angielski stał się tematem numer jeden po powrocie do kraju.
Co ekspertka powiedziała o angielskim Nawrockiego?
Arlena Witt, ekspertka językowa, oceniła wypowiedzi prezydenta jako płynne i zrozumiałe - ale z zastrzeżeniami. Jej zdaniem Nawrocki mówi z wyraźnym polskim akcentem i popełnia błędy fonetyczne, które w pewnych kontekstach mogą prowadzić do nieporozumień. Witt wskazała m.in. na wymowę słowa "corps" (korpus) jako szczególnie ryzykowną - w zależności od realizacji fonetycznej brzmi ono zupełnie inaczej niż powinno.
W rozmowie z Plejadą ekspertka podkreśliła: "Angielskie wypowiedzi prezydenta Nawrockiego są płynne i zrozumiałe pomimo dość silnego polskiego akcentu oraz kilku błędów w wymowie". Brzmi jak komplement - ale diabeł tkwi w szczegółach.
Co Nawrocki mówił merytorycznie?
Poza kwestią akcentu sam szczyt był dla polskiego prezydenta ważnym punktem na mapie dyplomatycznej. Nawrocki rozmawiał z Trumpem o stałej bazie amerykańskiej w Polsce. Po spotkaniu mówił dziennikarzom: "Chcemy osiągnąć stałą obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce w postaci stałej bazy. Ta autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów jest otwarta".
Szczyt zakończył się deklaracją jedności NATO, choć rozmowom towarzyszyły napięcia wokół wydatków na obronność i roli Stanów Zjednoczonych w Sojuszu. Główne tematy to pomoc dla Ukrainy, rozbudowa przemysłu zbrojeniowego i bezpieczeństwo wschodniej flanki - czyli dokładnie te kwestie, które Nawrocki podkreślał w wywiadach.
Pytanie pozostaje otwarte: czy silny polski akcent na salonach NATO to problem, czy tylko pretekst do dyskusji? Fani i krytycy prezydenta już spierają się w komentarzach. Co wy sądzicie?
Zobacz na Instagramie









