Natalia Szroeder w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego przyznała, że jako nastolatka była mocno zafascynowana aktorem Jakubem Gierszałem. I nie zamierzała siedzieć z założonymi rękami.
Natalia Szroeder to gwiazda, która pilnuje granic swojej prywatności. Wyjątek robi rzadko - tym bardziej fani byli w szoku, gdy w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego nagle wyznała, że lata temu podkochiwała się w Jakubie Gierszale.
Wojewódzkiemu wyraźnie nie po drodze z dyplomacją. "Powiedziałaś kiedyś Jakubowi Gierszałowi, że go kochasz?" - wystrzelił bez ostrzeżenia. Szroeder stanęła jak wryta.
Numer prosto od Peszka
"Nie. Ja już jestem duża, a skąd ty to wiesz? To ci powiedziałam prywatnie? Ale ty jesteś małpa, wiesz? Tak, ja do dziś mam w telefonie numer do Jakuba Gierszała, który sobie załatwiłam od Jana Peszka. Rozumiecie to?" - odpowiedziała w podcaście.
I od razu wyjaśniła kulisy całej akcji. Okazało się, że Jan Peszek był wykładowcą Gierszała, a Szroederowie znali go rodzinnie - przyjeżdżał na festiwal organizowany przez tatę Natalii. Piosenkarka skwapliwie skorzystała z tej zależności.
"Potem się bardzo szybko zrealizowałam, że pan Jan Peszek był jego wykładowcą, jego profesorem, a że my się rodzinnie znamy - przyjeżdża do nas na festiwal - skorzystałam z okazji i pojechałam go odebrać z lotniska" - opowiadała.
Plan był gotowy. Aktor nie wiedział
Szroeder przyznała, że jej fascynacja Gierszałem sięgała czasów licealnych - i nie skończyła się na westchnieniach. Natalia miała konkretny plan: tata miał zaprosić aktora na festiwal, żeby poprowadził warsztaty. Kontakt z agentką - zaliczony. Nagrana na dyktafon rozmowa taty z Gierszałem - też.
A jednak nic z tego nie wyszło. "Bez happy endu. Ja go poznałam już później, jak byłam starsza, miałam ponad 20 lat, poznaliśmy się na jakimś czytaniu scenariusza do filmu, w którym ja ostatecznie nie wzięłam udziału i dosłownie się przecięliśmy w drzwiach i tyle go widziałam" - skwitowała temat w podcaście.
Cały ten wysiłek, a w efekcie tylko przelotne minięcie się w drzwiach. Pozostaje pytanie - czy Jakub Gierszał w ogóle wiedział, jakie plany miała wobec niego pewna licealistka?
A wy - też macie w szufladzie taką historię z młodości? Piszcie w komentarzach.



