Jedno pytanie i Magda Narożna natychmiast postawiła ścianę. Były mąż? Temat zamknięty, klucz wyrzucony.

Powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny rozgrzał plotkarski internet do czerwoności. Ktoś wpadł na pomysł, żeby zapytać Magdę Narożną, czy ta historia mogłaby ją zainspirować do podobnego kroku. Odpowiedź? Krótka, twarda i bardzo wymowna.

Co tak naprawdę stało się między Magdą a Dawidem Narożnymi?

Rozstanie Narożnych to jedna z głośniejszych afer w polskim disco polo. W grudniu 2019 roku, za kulisami Nocy Sylwestrowej Dwójki, między małżonkami doszło do awantury. Miesiąc później Dawid Narożny wyleciał z Pięknych i Młodych - w drodze głosowania, ale sam nie ukrywał, że za wyrzuceniem stoi była żona. W podcaście "Mój świat" powiedział wprost: "Tak, zostałem zdradzony. Tego małżeństwa nie było już tak naprawdę kilka ładnych miesięcy". Nagrał nawet piosenkę o kobiecie pełnej wad i podobno wcale nie zaprzeczał, że chodzi o Magdę.

Narożna zamknęła temat w trzech zdaniach

Zapytana przez Plotek, czy powrót Wiśniewskiego do Mandaryny mógłby ją skłonić do pogodzenia się z byłym mężem, Narożna zareagowała wyraźnie spięta. "Nie wypowiadam się na temat rodziny, nie chcę rozmawiać na ten temat. Mogę porozmawiać o muzyce, ale jeśli chodzi o rodzinę, to jest tylko i wyłącznie mój temat, który jest tylko dla mnie i moich najbliższych" - powiedziała wokalistka.

Rozmówca posłusznie zmienił temat na muzykę. I tu Narożna już nie gryzła się w język. Zapytana, czym obecny skład Pięknych i Młodych różni się od poprzedniego, odpowiedziała bez owijania w bawełnę: "Spokojem, zaufaniem, przyjaźnią, tworzeniem, jednym słowem wszystkim. Ja już zapomniałam, że tamten skład był. Dla mnie jedyny skład Pięknych i Młodych to ten, w którym jestem teraz".

Trudno o bardziej dosadne podsumowanie siedmiu lat małżeństwa. Dawid Narożny podobno wciąż ma żal i nie ukrywa ran - Magda najwyraźniej wolała wymazać ten rozdział całkowicie. Dwie strategie radzenia sobie z tym samym bólem.

Czy Dawid Narożny kiedykolwiek usłyszy od byłej żony coś więcej niż milczenie? Sądząc po tej rozmowie - raczej nie w tym roku. Co wy na to - słuszna granica czy ucieczka od tematu?