MP z 'Love is Blind' poznał Polskę z zupełnie innej strony niż zakładał. Po trzech i pół roku w Warszawie facet z Chicago przyznał, że randkowanie tutaj to koszmarna walka z różnicami kulturowymi - i przestał się nawet starać.

Amerykanin vs. polska kultura randkowania

MP dorastał w Chicago, gdzie zagadać kogoś obcego na ulicy to normalka. W Polsce? Ludzie patrzyli na niego jak na wariatę. "Nie wiem, czy myśleli, że jestem świrnięty, ale przestałem to robić już po kilku dniach" - przyznał w rozmowie z Kozaczkiem. Facet liczył, że w ten sposób szybciej zaadoptuje się w nowym mieście. Zamiast tego dostał tylko podejrzliwe spojrzenia.

MP przeprowadził się do Warszawy bez znajomych. Chciał zacząć od zera, budować nową sieć kontaktów. Szybko się okazało, że jego amerykańskie podejście do ludzi - otwartość, spontaniczność - tutaj wygląda dziwnie. "Zauważyłem, że jak podchodzisz do ludzi, czasami myślą, że jesteś świrnięty albo czegoś od nich chcesz" - tłumaczył.

Polskie tempo? Za szybkie nawet na eksperta

Ale czekaj, bo to nie wszystko. Największy szok czekał na niego w samych randkach. W Polsce pary planują wspólne mieszkanie już po kilku miesiącach. MP był w szoku. "W Polsce wszystko jest bardzo przyspieszone, jak chodzi o relacje. W Ameryce jest normalny tok - poznajesz się, jest luz przez miesiąc, dwa, każdy ma swoje życie" - wyjaśnił.

Dla niego minimum to pół roku związku, zanim myśli się o wspólnym dachu. Tutaj? Kobiery pytają o to już w trzecim miesiącu. MP potrzebuje czasu, żeby poznać dziewczynę, jej przyjaciół, rodzinę. Po przeprowadzce do Polski głównie z tego powodu zaczął korzystać z aplikacji randkowych - czegoś, czego w Stanach nigdy nie robił.

"Love is Blind" dało mu popularność, ale nie dziewczynę

Udział w show zmienił jego życie. Po emisji programu fale DM-ów zalały mu skrzynkę - pisały Polki i Amerykanki. Niektóre żartobliwie namawiały go do powrotu za ocean. "Czasami są bardzo miłe słowa, czasami są kiepskie DM-y. Takie: hej, siema. I koniec" - żartował.

Ale MP przyznał, że mimo zainteresowania fanów, nie znalazł dziewczyny poprzez social media. Jego związek z Martą Frymer w programie nie przetrwał eksperymentu, a życie po "Love is Blind" okazało się bardziej skomplikowane niż gra w karty za ścianką.

Czy MP zostaje w Polsce?

Facet przyznał, że ma dość randkowania. Początkowo myślał, że zostanie w Warszawie dwa lata - sprawdzi, jak wygląda "normalne życie", a potem się zdecyduje. Ostatecznie został na dłużej, ale nie wszystkie różnice kulturowe były dla niego łatwe. Pytanie pozostaje otwarte - czy MP w końcu się zaakceptuje, czy spakuje walizki z powrotem do Chicago?

Co na to fani? Czy MP powinien wrócić do Ameryki, czy dać Polsce jeszcze szansę?

MP fot. Kozaczek Exclusive
© materiały prasowe
MP fot. Instagram @its_mrmp
© materiały prasowe
MP z "Love is blind", fot. Kozaczek Exclusive
© materiały prasowe
Marcin "MP"/fot. Instagram/its_mrmp/Netflix
© materiały prasowe
Marcin "MP"/fot. YouTube/Kozaczek.pl
© materiały prasowe
MP fot. Instagram @its_mrmp
© materiały prasowe