Magda Mołek przez lata budowała wizerunek dziennikarki, która pyta - nie odpowiada. W rozmowie z Hanną Lis role się odwróciły i wyszło coś, czego Mołek nigdy wcześniej głośno nie mówiła.
Magda Mołek przez lata budowała wizerunek dziennikarki, która pyta - nie odpowiada. W rozmowie z Hanną Lis role się odwróciły i wyszło coś, czego Mołek nigdy wcześniej głośno nie mówiła.
Co przeżyła po rozstaniu z Taborowskim?
W 2024 roku Mołek poinformowała, że jej wieloletni związek z Maciejem Taborowskim dobiegł końca. Bez szczegółów, bez komentarza - tylko suche ogłoszenie. Dopiero teraz, w cyklu "Powiększenie" Hanny Lis dla ELLE Polska, uchyliła rąbka tajemnicy. I nie były to słowa na pokaz.
"Wiesz, kochana, ja przez ostatnie lata tyle przeszłam, że starczyłoby do siedemdziesiątki" - powiedziała wprost w wywiadzie dla ELLE Polska.
To zdanie brzmi jak coś, co człowiek mówi dopiero wtedy, gdy najgorsze już za nim. Mołek przyznała, że przez długi czas wątpiła we własne siły i toczyła wewnętrzne bitwy, których nikt z zewnątrz nie widział.
"Dziś budzę się z decyzją, jaki potrzebuję mieć nastrój. Zbyt długo budziłam się z takim poczuciem, że nie dam rady" - wyznała w rozmowie z Hanną Lis.
Dodała też, że latami próbowała kontrolować to, czego kontrolować się nie da. "Tyle lat próbowałam tyle rzeczy kontrolować. Tyle lat próbowałam się boksować. Tyle lat próbowałam udowadniać, choć nie widzieliście tego, ale ja miałam swoje tam wewnętrzne batalie" - mówiła.
Dziś myśli inaczej
Mołek nie epatuje jednak dramatem. W wywiadzie dla ELLE Polska wyraźnie widać kobietę, która przeszła przez coś trudnego i wyciągnęła z tego konkretne wnioski - nie terapeutyczne frazesy, tylko własną filozofię.
"I tak życie ci przyniesie trudności, i tak ci przyniesie kłopoty, wyzwania, no nazwij to jak chcesz. Więc twój stosunek do tego jest ważny" - podsumowała w rozmowie z Hanną Lis.
Na co dzień Mołek prowadzi własny program na YouTubie "W moim stylu", gdzie to ona siedzi po drugiej stronie mikrofonu. Tym razem zgodziła się zamienić miejscami - i wyszło z tego jedno z jej szczerszych wystąpień od lat.
Czy fani docenią tę otwartość, czy wolą Mołek w roli dziennikarki-pytającej? Dajcie znać w komentarzach.


